Odległość jest jak wiatr. Gasi małe płomienie, roznieca te wielkie.
Odległość jest jak wiatr. Gasi małe płomienie, roznieca te wielkie.
Bóg zdecydowanie stworzył świat dla dwojga.
Człowiek potrzebuje miejsca, do którego mógłby należeć. Mniej lub bardziej.
Lepiej więc być samemu niż z kimś,
kogo się nie kocha, kto jest namiastką,
czy też czymś w tym rodzaju.
Ależ fakty to jeszcze nie wszystko; przynajmniej połowa zależy od tego czy się umie faktami operować.
Kończ... waść! wstydu... oszczędź!
To był jeden z tych snów, które przenikają do przestrzeni między sekundami i dowodzą, ze sen rządzi się własną fizyką, czas kurczy się albo puchnie, całe życia przemijają w mgnieniu oka, miasta płoną w proch między jednym a drugim trzepotem powiek.
Rodzice są dla swoich dzieci barometrami emocji. To jak efekt domino.
Życie jest zbyt krótkie, żeby obrażać się o byle głupstwo.
Przeszłość się nie liczy. Ludzie przy niej trwają, bo to pozwala im zamykać oczy na teraźniejszość.
Ale co to znaczy: kochał? Czyż kocha się tego, komu się siebie wzbrania, czy też tego, komu się siebie oddaje?