(…) im więcej słów, tym mniej są przekonujące.
(…) im więcej słów, tym mniej są przekonujące.
Czasami muszę po prostu wypuścić z klatki moją wewnętrzną mamę.
Wyraźnie poczułam, że powinnam go nie tylko kochać, ale zdecydowanie lepiej karmić.
Czasami człowiek chce być głupi, jeżeli to pozwala zrobić coś, czego mu wzbrania mądrość.
Oddajemy się w niewolę prawa, aby zachować wolność.
Musimy iść zanim będziemy mogli biec.
Czas to grząskie błocko.
Przecieka przez palce.
I wsysa jak bagno.
Serce bowiem, które szuka, czuje tylko, że mu czegoś brak, lecz gdy coś traci, nie może już żyć bez tego.
Żyłam z ludźmi, więc jestem zła.
Po raz pierwszy zobaczył, czym jest noc: cieniem samej ziemi, rzucanym na niebo.
To tylko życie. Wszyscy musimy przez nie przejść.