Jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby.
Jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby.
Bardziej szeptał niż mówił. Jego słowa smagały mnie po szyi, spływały po plecach i piersiach, po brzuchu i udach. Jego małe błękitne oczka i słodki uśmiech paraliżowały mnie.
Obudziła się w najgłębszej głębi nocy, kiedy nie ma księżyca i godzina jest żadna.
Krzycz
ile w płucach sił
i domagaj się
co twoje
lecz i słuchaj w ciszy
Nadchodzą ciężkie czasy. Wszystko co dobre, stanie się złe, a co złe jeszcze gorsze. (...) Czasem myślę, że bogowie z nas kpią. Rzucają naraz wszystkie kości, żeby sprawdzić jak skończy się ta gra. (Nimue)
Nienawiść to miłość,
która poszła złą drogą.
Nikomu nie życzę źle. Nie umiem. Nie wiem, jak to się robi.
[…] poznałem już emocje i poznałem nudę. Nuda była lepsza.
Socjalizm to epidemia!
Trzeba żyć, a nie tylko istnieć.
Boję się, że kiedy będziemy od siebie na wyciągnięcie ręki, wszystko się zepsuje. Nie będę już dla ciebie świętem, tylko codziennością. Niezmiernie trudno zachwycać się codziennością.