
Stworzenia zgromadzone na dworze patrzyły to na świnię, to na ...
Stworzenia zgromadzone na dworze patrzyły to na świnię, to na człowieka, znów na świnię i znów na człowieka, ale nie można już było rozpoznać, która twarz do kogo należy.
Zawsze trzeba dążyć za marzeniem i żyć w zgodzie z nim, kiedy już się je pochwyci.
Szukam cię - a gdy cię widzę,
udaję, że cię nie widzę.
Kocham cię - a gdy cię spotkam,
udaję, że cię nie kocham.
Zginę przez ciebie - nim zginę,
krzyknę, że ginę przypadkiem.
To straszne urodzić się bez wyobraźni.
Ciekawe, czy to leczą?
Skrył łzy gdzieś głęboko, tkwiły tam i gryzły jak drobinki szkła.
Miłość i nienawiść łączył fakt, że obie były pułapkami.
Nic bardzie użytecznego nad wątpliwość w odpowiednim czasie.
Gapiłam się na niego jak krowa na pociąg.
Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.
Szczęśliwe zakończenie to luksus
na jaki może pozwolić sobie fikcja.
Lubię samotność ale niekiedy mam jej już dosyć. Wtedy szukam ludzi by ponownie się zniechęcić