Jestem sama w sobie jedna i jedyna.
Jestem sama w sobie jedna i jedyna.
Serce nigdy nie słucha głosu rozsądku.
Jak powiada starożytne przysłowie, trzy palce trzymają pióro, ale pracuje całe ciało. I całe boli.
Nie będę się dobrze bawić na balu, wiedząc, że ty w tym czasie siedzisz w domu, oglądasz filmy, obżerasz się lodami i robisz się coraz grubsza.
Na ognie piekielne, Matko Noc i niech Ciemność będzie łaskawa.
Wszystkie moje ambicje zostały zaspokojone. Wszystko dzięki moim własnym decyzjom. To było błogosławione życie. Dobre życie. Tylko czyje życie?
Zdemaskujesz jedno kłamstwo, tylko po to, by pojawiło się dziesięć kalejnych pytań w nim.
Jak zwykli mawiać elyńscy kupcy, w życiu potrzebna jest wyłącznie pewność siebie, wiedza i mnóstwo bezczelności.
Już się nie boję ciemności i umarłych. To żywi są straszni, dosłownie budzą strach.
Z cierpienia człowiek też może wyjść o coś bogatszy
Wspomnienie śmierci i bólu było zbyt niemiłe nawet dla nas.