Ironia życia, łącznik między pracą a wypoczynkiem.
Ironia życia, łącznik między pracą a wypoczynkiem.
Moje pragnienia są zbyt słabe, nie mogą mną kierować.
To sztuka wiedzieć, kiedy należy przestać.
Chłodny i rozkoszny, migocący cień gałęzi. Czasami myślę,
że właśnie po to żyję, dla takich pięknych, wspaniałych chwil.
Anioły. Jeśli jest się bardzo cicho, słychać, jak chichoczą.
Życie jest po to, by je przeżywać, a nie by o nim śnić.
Zrobili to z miłości, a miłość czasem sprawia, że postępujemy irracjonalnie... nawet popełniając niewybaczalne czyny.
Trzeba żyć - powtarzał sobie w duchu Robert - to cały sekret, trzeba wytrwać, aż nadejdzie dzień zwycięstwa.
Kosmos bezsenności jest wielowarstwowy i literacki.
Przeszłości zmienić nie sposób. Trzeba więc liczyć się z rzeczywistością.
... oddaje to, czego nie może zatrzymać by otrzymać to, czego nie może stracić.