Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich.
Czasami, aby coś ukryć, najlepiej robić to na oczach wszystkich.
No proszę, znów jestem zakochany, niebawem znów zaczną się kłopoty...
Nikomu nie życzę źle. Nie umiem. Nie wiem, jak to się robi.
Możliwe, że jestem i byłem wariatem, ale nie chcę zamieniać tego na żadną przytomność.
"Podobnie jak w stanie embrionalnym nie ulegając wpływom byłem posłuszny jedynie samemu sobie i przeglądając się w wodach płodowych nabierałem szacunku do siebie, tak teraz wsłuchiwałem się krytycznie w pierwsze spontaniczne wypowiedzi rodziców pod żarówkami. Miałem wyczulone ucho. Choć można było nazwać je małym, odstającym, zalepionym od biedy ślicznym, zachowywało jednak każde z tych tak dotąd dla mnie ważnych , bo stanowiących pierwsze wrażenia zdań. Więcej jeszcze: wszystko, co pochwyciłem owym uchem, oceniałem natychmiast maleńkim mózgiem i po rozważeniu tego, co usłyszałem, postanowiłem to i owo przyjąć - tamto zdecydowanie odrzucić.
(...)dzisiaj człowiek musi się dobrze zastanowić, zanim wyjawi, w co naprawdę wierzy.
Głupota ułatwia szczęście. To najwyższa radość. To pierwsze z dóbr w cywilizowanym społeczeństwie.
Właściwa droga i łatwa droga nigdy nie wiodą tą samą ścieżką
Obojętność i lekceważenie często wyrządzają więcej krzywd niż jawna niechęć.
Kochamy się jak dwie żywe zapałki. Nie rozmawiamy ale rozpalamy się.
Nie ma na świecie uczucia bardziej desperackiego niż miłość rodziców.