Dzisiejszy dzień to dla mnie pierwszy i ostatni dzień wieczności.
Dzisiejszy dzień to dla mnie pierwszy i ostatni dzień wieczności.
Ja zamykam się na weekend w domu,
nie odbieram od nikogo telefonu
jeżeliby chcieli coś ode mnie,
powiem im po weekendzie, że siedziałem w domu.
O Boże, wybaw mnie od tych, co
czołgając się na kolanach skrywają
nóż, który chcieliby wbić w moje plecy.
Ale może powinniśmy kochać to, czego nie umiemy pojąć.
- Idź do diabła!
- A w którą to stronę?
Szczęściu zawsze trzeba pomagać.
A ponieważ chcę się cieszyć, cieszę się z byle czego zamiennie.
Boże, proszę, tylko nie to. Tylko nie kolejny dzień.
Prawdziwa miłość jest w stanie pokonać wszystkie problemy.
Taka walka do końca to jest to. Choćby się było z góry skazanym na przegraną.
Strach bywa korzystny, o ile potrafimy go kontrolować za pomocą zdrowego rozsądku i odwagi.