Lubię ten stan. Unosić się w nicości, zbyt senna, by ...
Lubię ten stan. Unosić się w nicości, zbyt senna, by myśleć, zbyt rozbudzona, by śnić. Po prostu się unosić.
Ile w wielkim planie wszechświata może znaczyć jedna noc?
Czymże jest życie, jeśli nie pasmem natchnionych szaleństw?
To co larwa nazywa końcem świata, reszta świata nazywa motylem.
Samotność - jakaś ty
przeludniona.
W końcu o wiele bezpieczniej być tchórzem. I o wiele wygodniej.
Czasami najlepszą obroną jest atak.
(...) całkowita degeneracja, całkowity powszechny upadek wszystkiego.
Nie ma powodu, żeby mówić prawdę, kiedy tak łatwo kłamać.
Być gotowym do wojny to najlepszy sposób utrzymania pokoju.
Saiph, ty za to jesteś zabawny jak zardzewiała siekiera...