Pójdę z nim, choćby się na księżyc zechciał wdrapywać.
Pójdę z nim, choćby się na księżyc zechciał wdrapywać.
Tej nocy wdrapię się na księżyc, ułożę się na rogaliku jak w hamaku i wcale nie będę musiał zasypiać, żeby śnić.
Albowiem nie można uważać gestu ani za własność jednej osoby, ani za jej dzieło (nikt przecież nie jest zdolny do stworzenia własnego, całkowicie oryginalnego, należącego tylko do niego gestu), ani nawet za jej narzędzie; w rzeczywistości jest odwrotnie: to gesty posługują się nami; jesteśmy ich narzędziami, ich marionetkami, ich wcieleniami.
Jeśli nie starasz się przełamywać barier, pewnego dnia to one skutecznie przyprą cię do muru.
Opłakuje coś, czego nigdy nie miałam.
Co za absurd. Rozpacz z powodu przeklętych nadziei, przeklętych marzeń i oczekiwań.
Rzeczy najmniejsze przesądzają o rzeczach największych.
Lojalność to towar, który szybko się psuje.
Mogłaś poprosić o wszystko na świecie, a wybrałaś mnie.
My nie mieliśmy nic, więc cieszyliśmy się ze wszystkiego.
Wyobraźni miał tyle, że nie potrafił nawet podtrzymać rozmowy.
Przyszłości się nie pragnie: zasługuje się na nią.