
Każdy ma jakiś skarb, który zanadto miłuje, by go powierzyć ...
Każdy ma jakiś skarb, który zanadto miłuje, by go powierzyć w cudze ręce.
Czasami drogi przyjaciół się rozchodzą i nic się na to nie da poradzić.
Kaleczą się i dręczą milczeniem i słowami, jakby mieli przed sobą jeszcze jedno życie.
Kiedy nie masz dość siły, by wymusić posłuszeństwo, to z definicji jest prośba.
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Przez całe życie ciężko jesteśmy doświadczani.
Boć człowiek rodzi się po to, aby mieć zmartwienia.
Głupi, kto smutki prowiantuje, zamiast je o głodzie trzymać, żeby bestie zdechły jako najprędzej!
Ale pamiętaj, że to, co robisz i kim jesteś, będzie Ci ciążyło na sumieniu przez całe życie. Wszystko, czego jesteśmy teraz świadkami, to zaledwie początek. Pewnego dnia będziesz musiał spojrzeć sobie w twarz.
Nie blednieje, nie zgrzyta zębami, nie gryzie pięści z bólu i nie szarpie sobie duszy ten, kto wcale nie kocha…
Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jakbyśmy byli nieśmiertelni.
Wszystko, co się połączyło, kiedyś się rozpadnie.