Athos Salomé, który nazywany jest „brazylijskim Nostradamusem” twierdzi, że wie, kto sięgnie po mistrzowski tytuł w Katarze. Jasnowidz w swojej wizji nie tylko przewidział finałowy mecz, ale również ma obawy związane z tragedią, która według niego ma wydarzyć się na Mundialu.

Mistrzostwa świata w Katarze rozpoczęły się 20 listopada 2022 roku, a zwycięzcę poznamy 18 grudnia 2022 roku. Nie da się ukryć, że za każdym razem te rozgrywki wzbudzają ogromne emocje wśród fanów piłki nożnej na całym świecie, którzy z wypiekami na twarzach dopingują swoje drużyny. Nim jednak poznamy zwycięzców, w mediach pojawia się coraz więcej przewidywań znanych proroków, którzy są niemal pewni, kto ich zdaniem znajdzie się w wielkim finale.

ZOBACZ TAKŻE: „Polska pod wpływem Szatana”: tej przepowiedni wszyscy się obawiają!

Jednym z nich jest 36-letni Athos Salomé pochodzący z Brazylii. Mężczyzna przez swoich rodaków nazywany jest „brazylijskim Nostradamusem” i to nie bez powodu. Salomé miał przewidzieć pandemię koronawirusa, odejście Elżbiety II, czy nawet przejęcie platformy Twitter przez miliardera Elona Muska. Tym razem w rozmowie z „Daily Star Sport” 36-latek zdradził, kto wygra Mundial w Katarze. Jednak to nie jedyna wizja, którą podzielił się ze swoimi słuchaczami.

Zaskakująca przepowiednia brazylijskiego Nostradamusa

Athos Salomé  cieszy się sporym uznaniem wśród swoich rodaków. Mężczyzna, który od jakiegoś już czasu uznawany jest przez niektórych za proroka, nie tylko wskazał tegorocznych zwycięzców mistrzostw świata, bo dalsza część jego przepowiedni może niepokoić. W swojej wizji dostrzegł niebezpieczeństwo, które może zagrozić rozgrywkom w Katarze.

Według 36-latka największe szanse na dotarcie do finału mają Brazylia, Argentyna, Belgia, Francja i Anglia. Ostatecznie jednak to Argentyna i Francja mają się zmierzyć w ostatnim meczu tegorocznego Mundialu. Jak również zaznaczył, stanie się tak, jeżeli podczas rozgrywek w Katarze nie wystąpi żadne zagrożenie. Profeta z Brazylii w swojej wizji widział kolejny atak pandemii i katastrofę lotniczą. To właśnie one miałyby zagrozić sportowej imprezie.

Módlmy się i miejmy nadzieję, żeby samoloty nie zaczęły spadać z nieba - zaznaczył.

Co o tym myślicie?

Udostępnij:

Sklep