Jestem mężczyzną – to znaczy ślepcem. Jak wszyscy przede mną ...
Jestem mężczyzną – to znaczy ślepcem. Jak wszyscy przede mną tak i ja zwaliłem się do dołu na łeb, na szyję. Ożeniłem się.
Przeciwieństwa przyciągają się, to prawda, ale tylko na początku.
Prawdziwe problemy wyłaniają się dopiero później.
Nocą, myśli mają nieprzyjemny zwyczaj zrywania się ze smyczy.
Nie ma nic niepoznawalnego. Jest tylko nasza niewiedza
Oczy czarne jak ocean o północy.
Żyjmy teraźniejszością. Kto wie, jutro może nas nie być.
Wierzę, że wszystko ostatecznie musi mieć sens jakiś w ogólnej kompozycji życia.
Nie ma żadnego piekła oprócz tego, jakie ludzie sobie nawzajem gotują.
Swoich myśli i uczuć nie wolno spieniężać.
Puchatek spojrzał na obydwie łapki. Wiedział, że jedna z nich jest prawa, i wiedział jeszcze, że kiedy już się ustaliło, która z nich jest prawa, to druga była lewą, ale nigdy nie wiedział, jak zacząć.
-Jasna cholera boję się.
-Jasna cholera, jesteś tylko człowiekiem. Powinieneś się bać.