Nie jesteś częścią mojego życia. Jesteś całym moim życiem.
Nie jesteś częścią mojego życia. Jesteś całym moim życiem.
W głowie miał złego psa. Na trzeźwo potrafił trzymać go na smyczy. Kiedy pił ta smycz znikała.
Zbyt często nie doceniamy potęgi dotyku, uśmiechu, dobrego słowa, prostej umiejętności słuchania, szczerego komplementu czy najmniejszego przejawu troski. A przecież te drobne gesty mogą odmienić czyjeś życie.
Czy ty wiesz, że oddałabym wszystkie twoje zasrane anioły za jedną godzinę z nim?! Tę jedną, jedyną godzinę?! Żeby mu powiedzieć to, czego nie zdążyłam. Czy ty palancie wiesz, co powiedziałabym mu jako pierwsze?! Powiedziałabym mu najpierw, że najbardziej żałuję tych wszystkich grzechów, których nie zdążyłam z nim popełnić! Nie?! Nie wiesz tego!
Jeśli powtarzasz coś wystarczająco często, w końcu zaczynasz w to wierzyć.
To był dobry dzień, jeden z tych, które chowasz w pudełku na dnie szuflady i wyciągasz kiedy jest ci naprawdę smutno.
Nie masz komórki? Nic dziwnego że nosisz spluwe.
Przyszłość ma każdy, dopóki żyje.
Nikt nie ma prawa handlować honorem i godnością Polski.
Książka to nie jajko. Nie psuje się tylko dlatego, że ma parę lat.
Bycie martwym to niewiele więcej niż stan umysłu.