Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124

Film nie stanowi typowej biografii artysty, ale pokazuje jego życie na tle całego zespołu. Jest więc opowieścią o wybitnym artyście oraz zespole wszech czasów, hołdem dla ich wspólnego muzycznego dziedzictwa.
Mimo rozmachu od strony technicznej i barwności obrazu, fabuła nie nawiązała do niektórych istotnych w życiu prywatnym i zawodowym Freddiego, bo przenikających się wzajemnie sytuacji, poglądów, zdarzeń i relacji. W efekcie film pokazuje więcej sceny, historii zespołu z udziałem Freddiego Mercury, jako gwiazdy i showmana, pomijając to co ukształtowało ten wizerunek. Krytycy wytykają ten defekt twórcom filmu.
Nawet w „The Guardian” napisano: „Odważniejszy film mógłby w bardziej zniuansowany sposób przyjrzeć się relacji pomiędzy hedonizmem Mercury’ego, jego ukrywaną seksualnością i kreacjom na scenie i poza nią. Albo przynajmniej zainspirować się jego twórczością i dodać więcej melodramatycznej pasji. W końcu na diagnozę o AIDS zareagował wypuszczając piosenki »Who Wants to Live Forever« czy »Show Must Go On«. (…) »Bohemian Rhapsody« składa hołd Mercury’emu-showmanowi, ale nie mówi za wiele o Mercurym-osobie”.

Wszyscy niewątpliwie są zgodni co do jakości obsady, gdzie młody aktor Rami Malek doskonale odnalazł się w postaci wokalisty Queen i zdumiewająco go przypominał.

Oklaski i westchnienia zachwytu po seansie świadczą o tym, że film jest warty obejrzenia i został dobrze odebrany przez fanów zespołu. Rozumieją oni wariację artystyczna twórców, chociaż niektóre kadry zahaczają o banał – próbując na przykład przekoloryzować pewne życiowe sytuacje z życia Freddiego.
Seansu nie pożałuje nikt i to bez względu na to, czy jest zagorzałym fanem muzyki Queen, czy też nie. Film pokazuje bowiem kawałek światowej historii muzyki, wzrusza, bawi, budzi nadzieję, zachwyca i zaskakuje.
+