45 lat trzeźwości Anthonego Hopkinsa i jego wartościowe przesłanie.

45 lat trzeźwości Anthonego Hopkinsa i jego wartościowe przesłanie.

Zmierzałem do katastrofy, zapijałem się na śmierć. Nie jestem kaznodzieją, ale dostałem wiadomość, małą myśl: „Chcesz żyć czy umrzeć?”. Chciałem żyć i nagle przyszła ulga, a moje życie jest odtąd niesamowite. 

Swoje przemyślenia aktor opublikował w 45. rocznicę podjęcia decyzji o niepiciu. Mimo tak wielu lat trzeźwości przyznał, że miewa trudne momenty, jednak cały czas się nie poddaje. Jego słowa są bardzo wartościowe, szczególnie dla osób zmagających się z podobnym problemem.

 Anthony Hopkins – zmagania z nałogiem

Ponownie nagrodzony nagrodą Oscara Hopkins przyznał, że w czasie kryzysu zwrócił się z pomocą do Boga. Zapytany w wywiadzie o to, czy wierzy w Boga odpowiedział:

„Tak, wierzę. Tak, wierzę” wyjaśniając, że spotkał osobę która zasugerowała jemu zwrócenie się do niego.

Byłem w piekle, pochylony nad zniszczeniem. I po prostu poprosiłem o odrobinę pomocy. I nagle… To było jak bingo.

Od tego momentu aktor zdołał poradzić sobie z uzależnieniem, a jego kariera zaczęła się rozwijać. Rola w „Milczeniu Owiec” czy „Cienistej dolinie” przyniosły mu światową sławę. Jego podnoszące na duchu słowa mogą być wskazówką dla wszystkich potrzebujących wsparcia.

Nie poddawaj się. Nie poddawaj się. Nie przestawaj walczyć. Bądź odważny, a potężne siły przyjdą ci z pomocą. To podtrzymywało mnie przez całe moje życie.

Natalia Brutkowska