Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Podczas tegorocznego spotkania z reklamodawcami Netflix oficjalnie potwierdził – reklamy będą emitowane w trakcie oglądanych filmów i seriali. Mają przypominać te znane z YouTube – krótkie, interaktywne przerywniki, które w dodatku mają być dopasowywane do profilu użytkownika za pomocą sztucznej inteligencji.
Jak tłumaczy Amy Reinhard, prezeska ds. reklamy w Netflix:
Użytkownicy poświęcają tyle samo uwagi reklamom, co treściom, które oglądają. Nasza infrastruktura reklamowa jest gotowa, a jej rozwój tylko przyspieszy.
Choć dla wielu brzmi to jak koniec wygodnego oglądania, dane pokazują coś zupełnie innego. Od czasu wprowadzenia tańszego pakietu z reklamami w listopadzie 2022 roku, aż 94 miliony użytkowników zdecydowało się na tę opcję. Koszt subskrypcji z reklamami to 8 dolarów miesięcznie, podczas gdy pakiet bez reklam zaczyna się od 18 dolarów.
Wbrew oczekiwaniom krytyków, widzowie nie porzucili platformy. Wręcz przeciwnie – dla wielu niższa cena okazała się wystarczającą zachętą.

Wielu komentatorów zauważa, że Netflix coraz bardziej przypomina klasyczną telewizję. Różnica polega głównie na tym, że użytkownik może sam wybrać, co i kiedy chce obejrzeć – choć już niekoniecznie bez przerwy na reklamę.
Jak ujął to jeden z użytkowników na Twitterze:
Netflix reklamuje coś, co kiedyś obiecywał zlikwidować. Kapitalizm naprawdę potrafi sprzedać starą rzecz jako nową funkcję.
Netflix nie zamierza się zatrzymać. Według prognoz, firma planuje podwoić swoje przychody z reklam do 2025 roku. W 2026 mogą pojawić się jeszcze bardziej rozbudowane formaty reklam – nie tylko przerywniki, ale także interaktywne propozycje zakupów w trakcie seansu.
Dobra wiadomość? Na razie polscy użytkownicy nie muszą się obawiać najbardziej nachalnych form reklam – przynajmniej jeszcze nie są dostępne w naszym kraju.
Niektórzy obserwatorzy rynku twierdzą, że decyzja Netflixa to sygnał większego trendu:
Platformy VOD wracają do modelu, który miały zastąpić. Mieliśmy nadzieję na nową jakość, a wracamy do punktu wyjścia – tylko tym razem płacimy za to z własnej kieszeni.
Czy reklamy zniechęcą użytkowników? Na razie nic na to nie wskazuje. Netflix testuje granice cierpliwości swoich subskrybentów – i wygląda na to, że jeszcze ich nie przekroczył.
Źródło zdjęcia: Canva