Fani czekali na to LATAMI! „Rambo” powraca!

Fani czekali na to LATAMI! „Rambo” powraca!

To informacja, na którą fani kina akcji czekali latami. Lionsgate oficjalnie ogłosiło rozpoczęcie produkcji nowego filmu o Johnie Rambo – tym razem nie kontynuacji, a prequela, który cofnie widzów do samych początków jednej z najbardziej kultowych postaci w historii kina.

Nowa produkcja, zatytułowana po prostu „John Rambo”, skupi się na młodości legendarnego bohatera i wydarzeniach, które ukształtowały go jeszcze przed tym, jak stał się bezlitosnym wojownikiem znanym z serii filmów zapoczątkowanej w latach 80.

Nowa twarz Rambo i świeża obsada

Największą zmianą jest oczywiście nowy aktor w roli głównej. Tym razem Johna Rambo zagra Noah Centineo, znany dotąd głównie z lżejszych ról, co już teraz budzi ogromne emocje i ciekawość wśród fanów. Czy poradzi sobie z legendą stworzoną przez Sylvestra Stallone’a? Twórcy są przekonani, że to idealny wybór.

Do obsady dołączyli także Yao, Jason Tobin, Quincy Isaiah, Jefferson White oraz Tayme Thapthimthong, choć szczegóły dotyczące ich postaci są na razie owiane tajemnicą. Wiadomo jednak, że film ma postawić na międzynarodową obsadę i realistyczne podejście do tematu wojny.

ZOBACZ TAKŻE: Oscary 2026 coraz bliżej. Sprawdź, gdzie obejrzysz nominowane filmy

„Surowa historia o utraconej niewinności”

Głos zabrał również reżyser filmu, Jalmari Helander, który nie ukrywa, że nowy „Rambo” będzie znacznie różnił się od poprzednich odsłon serii.

Wracamy do samych początków. To surowa, prawdziwa historia o przetrwaniu, wytrwałości, wytrzymałości i utraconej niewinności – zapowiedział Helander w oficjalnym komunikacie.

W podobnym tonie wypowiedział się prezydent Lionsgate, podkreślając, że film ma być mostem między starymi fanami a młodszym pokoleniem widzów. Studio obiecuje dużo akcji, brutalny realizm i emocjonalną głębię, a doświadczenie Helandera – twórcy cenionych filmów akcji z serii „Sisu” – ma zagwarantować odpowiedni poziom intensywności.

O czym opowie nowy „Rambo”?

Na ten moment fabuła trzymana jest w tajemnicy, ale potwierdzono, że akcja filmu rozegra się podczas wojny w Wietnamie. Widzowie zobaczą młodego Johna Rambo w ekstremalnych warunkach, które na zawsze zmieniły jego psychikę i spojrzenie na świat. Ma to być pełnoprawna geneza bohatera, pokazująca, jak narodziła się legenda.

Warto przypomnieć, że postać Rambo została stworzona przez Davida Morrella w powieści „First Blood”. Filmowa adaptacja z 1982 roku zapoczątkowała jedną z najbardziej dochodowych franczyz kina akcji – pięć filmów zarobiło łącznie ponad 800 milionów dolarów, a ostatnia część, „Rambo: Ostatnia krew”, trafiła do kin w 2019 roku.

Jedno jest pewne: nowy „Rambo” nie będzie sentymentalną podróżą, a brutalnym powrotem do korzeni. I właśnie dlatego zapowiada się tak intrygująco.

źródło zdjęcia: Netflix