
Fani Shelby’ego mogą zacierać ręce. Netflix właśnie udostępnił pierwszy zwiastun filmu „Peaky Blinders: Nieśmiertelny”, który będzie bezpośrednią kontynuacją kultowego serialu Stevena Knighta. Cillian Murphy ponownie wciela się w Tommy’ego Shelby’ego, a historia przenosi nas w jeszcze mroczniejszy rozdział jego życia.
Czy tym razem przywódca gangu z Birmingham zapłaci najwyższą cenę?
Tommy Shelby wraca. I znów nie ma zamiaru odpuścić
Akcja filmu rozgrywa się w 1940 roku, w cieniu II wojny światowej. Tommy powraca z dobrowolnego wygnania, by zmierzyć się z nowym, śmiertelnie niebezpiecznym wyzwaniem. Na szali staje przyszłość jego rodziny – i całego kraju.
Zwiastun zapowiada historię pełną napięcia, wewnętrznych rozterek i brutalnych decyzji. Shelby musi zmierzyć się nie tylko z wrogami, ale także z własnymi demonami. Pytanie brzmi: czy będzie w stanie ocalić swoje dziedzictwo, czy raczej sam doprowadzi je do upadku?
Gwiazdorska obsada robi wrażenie
Na czele obsady stoi oczywiście Cillian Murphy, który po oscarowym sukcesie za rolę Oppenheimera ponownie zakłada charakterystyczną czapkę Peaky Blinders.
Na ekranie towarzyszą mu m.in.:
- Rebecca Ferguson
- Tim Roth
- Barry Keoghan
- Stephen Graham
- Sophie Rundle
- Ned Dennehy
Tak silny zestaw nazwisk sugeruje, że film nie będzie jedynie sentymentalnym powrotem do znanego świata, lecz pełnoprawnym kinowym widowiskiem.
ZOBACZ TAKŻE: „Ołowiane dzieci” pod falą krytyki. Rodzina prawdziwej bohaterki zabiera głos
Za sterami znane nazwiska
Reżyserią zajął się Tom Harper, który wcześniej pracował przy serialu. Scenariusz napisał sam Steven Knight – twórca oryginalnej serii. Wśród producentów wykonawczych znaleźli się również Cillian Murphy oraz Guy Heeley.
To gwarancja, że nowa odsłona pozostanie wierna duchowi serialu, a jednocześnie rozwinie jego uniwersum w filmowej skali.
Kiedy premiera „Peaky Blinders: Nieśmiertelny”?
Film trafi do oferty Netflixa 20 marca 2026 roku. To właśnie wtedy przekonamy się, czy Tommy Shelby po raz kolejny udowodni, że jest nie do zatrzymania.
Jedno jest pewne – „Peaky Blinders” jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. A hasło „By order of the Peaky Blinders” znów wybrzmi na ekranach z pełną mocą.
źródło zdjęcia: Youtube






