Fala krytyki po premierze serialu „Lalka”. Drzymalska zabrała głos!

Fala krytyki po premierze serialu „Lalka”. Drzymalska zabrała głos!

Sandra Drzymalska broni serialowej „Lalki” po fali zarzutów o niewierność wobec Prusa. Aktorka, która zagrała Izabelę Łęcką, wyjaśniła w podcaście „Tygodnika Polityka”, o czym w zamyśle twórców miała być ta historia. Wskazała na dwa tematy. Oba dotyczą dnia dzisiejszego.

Serial Pawła Maślony trafił na Netfliksa 16 września i od pierwszego dnia dzieli widzów. Jedni chwalą odwagę twórców, inni nie kryją rozczarowania. W komentarzach wraca ten sam zarzut. Produkcja nie jest wierną adaptacją powieści Bolesława Prusa.

Krytycy piszą o zbyt daleko idącej reinterpretacji i o podporządkowaniu klasyki problemom współczesności. Ich zdaniem pod szyldem „Lalki” powstała opowieść, która za bardzo oddala się od książki znanej kolejnym pokoleniom czytelników. Twórcy od początku zastrzegali co innego. Historia Wokulskiego i Łęckiej miała być dla nich punktem wyjścia.

Sandra Drzymalska broni Lalki i tłumaczy zamysł twórców

Odtwórczyni roli Izabeli Łęckiej odniosła się do zarzutów w podcaście „Tygodnika Polityka”. W rozmowie z Januszem Wróblewskim, opublikowanej 18 września, wyjaśniła, po co twórcy tak mocno przesunęli akcenty w znanej ze szkoły historii.

Chodziło nam o pokazanie opowieści o współczesnym świecie. O tym, jak ludzie podchodzą do miłości, jak wyglądają relacje we współczesnym świecie. Wiele ludzi jest aktualnie samotnych. Bardzo ciężko jest nam znaleźć drugą osobę, przy której będziemy się czuli bezpiecznie. Nie spotykamy się już na żywo – głównie operujemy social mediami.

– wyznała wprost Sandra Drzymalska.

Aktorka wskazała też drugi temat, który twórcy wyciągnęli z powieści na pierwszy plan.

Chcieliśmy pokazać relacyjność dzisiejszego świata. Ale też to, jak klasizm cały czas istnieje w naszym świecie. Bo to jest też opowieść o tym, jak się traktuje drugiego człowieka, który jest niższy klasowo

– podkreśliła.

Widzowie wytykają serialowi wulgarny język bohaterów

Lista zarzutów jest konkretna. Widzom nie podoba się wątek pracy dziennikarskiej Łęckiej ani dopisana do fabuły postać Elizy Orzeszkowej. Oburzenie budzi też język bohaterów. Po drugiej stronie sporu stoją ci, którzy chwalą aktorstwo, scenografię i montaż.

Chłodniej na serial patrzyli zagraniczni recenzenci, o czym pisaliśmy dwa dni po premierze. U nich wracał przede wszystkim zarzut powolnego tempa.

Serial mimo sporu rządzi na polskim Netfliksie

Awantura o wierność powieści nie przeszkodziła oglądalności. Serial od premiery zajmuje pierwsze miejsce w polskim zestawieniu Netfliksa i wszedł do globalnej dziesiątki najchętniej oglądanych tytułów platformy. Notowany jest w topkach kilkudziesięciu krajów, od Niemiec po Argentynę. Na jego międzynarodową karierę stawiał jeszcze przed premierą „New York Times”, o czym pisaliśmy w połowie września.

Przypomnijmy, że netfliksowa „Lalka” ma sześć odcinków, a obok Drzymalskiej zagrali w niej Tomasz Schuchardt jako Wokulski, Magdalena Cielecka, Jacek Braciak oraz Piotr Adamczyk. To nie koniec spotkań z Prusem w tym roku. 30 września do kin wchodzi film Macieja Kawalskiego, w którym Wokulskiego gra Marcin Dorociński, a Izabelę Łęcką Kamila Urzędowska.

Jedna powieść, dwie zupełnie różne interpretacje. Porównań nie da się uniknąć.

Źródło zdjęć: Netflix