
„Duma i uprzedzenie” Netflixa ma już zwiastun. Scenarzystka wyjaśniła, komu oddała słynne zdanie Austen
Netflix pokazał 28 października pełny zwiastun serialu „Duma i uprzedzenie”. Sześcioodcinkowa adaptacja powieści Jane Austen wejdzie na platformę 3 grudnia, a Lizzy i pana Darcy’ego grają Emma Corrin i Jack Lowden. Scenarzystka Dolly Alderton wyjaśniła przy okazji jedną ze swoich decyzji. Chodzi o słynne zdanie z książki.
Zwiastun „Dumy i uprzedzenia” Netflixa zaczyna się na dachu w Longbourn
Nagranie trwa nieco ponad dwie minuty. Otwiera je rozmowa Lizzy z Jane, którą gra Freya Mavor. Siostry siedzą na dachu rodzinnej posiadłości i zastanawiają się nad swoją przyszłością. Guwernantka, żona albo stara panna.
Ten początek nie jest przypadkowy. Jak podaje portal TeleMagazyn, autorka scenariusza miała co do niego pewność.
Od początku wiedziałam, że to zdanie musi otworzyć zwiastun.
– wyznała Dolly Alderton.
Według scenarzystki ta kwestia trafia do kobiet, które dziś szukają miłości i są zmęczone tym, ile czasu oraz energii to pochłania. Pokazuje też Lizzy jako bohaterkę uczącą się na własnych błędach.
Olivia Colman dostała słynne zdanie Jane Austen
W zwiastunie pada też słynne zdanie Jane Austen „Jest prawdą powszechnie znaną”. Te słowa wypowiada pani Bennet, którą gra Olivia Colman.
Alderton przyznaje, że powierzyła je tej postaci nieprzypadkowo. Jej zdaniem „dotykają one samego serca jej dramatu”.
To główna obsesja tej bohaterki: gdy w otoczeniu pojawia się kawaler, od razu widzi w nim szansę na bezpieczną przyszłość dla córek. To ratunek nie tylko dla jednej z dziewcząt, ale dla całej rodziny. Skoro ta myśl nieustannie krążyła jej po głowie, to właśnie z ust pani Bennet te słowa brzmią najbardziej naturalnie.
– wyjaśniła scenarzystka.
Pana Bennet gra Rufus Sewell. W zwiastunie mężczyzna wyłącza się, gdy domownicy zaczynają szczebiotać. Pan Darcy przez większość czasu pozostaje skryty i zadumany. Końcowe kadry sugerują jednak, że jego duma zaczyna topnieć.
Dolly Alderton najpierw uznała, że nie podoła
Propozycja adaptacji przyszła do niej mailem. Na stronie Netflixa Alderton wspomina, że pierwsza reakcja była jednoznaczna. Uznała, że nie może się tego podjąć, bo to ulubiona książka wszystkich i zbyt duża odpowiedzialność. Później odsunęła obawy na bok. Dziś mówi o zaszczycie.
Napisała wszystkie sześć odcinków, a reżyseruje je Euros Lyn. Netflix zapowiada wierność powieści i epoce. Format „Dumy i uprzedzenia” daje jednak miejsce na wątki oraz postacie, które często pomijano. Scenarzystka twierdzi, że „Duma i uprzedzenie” „to historia ponadczasowa ze względu na ujęte w niej emocje: są dziś tak samo żywe jak w 1812 roku”.
Wymienia wstyd za własną rodzinę, strach przed zostaniem w tyle i lęk o bezpieczeństwo dzieci. Do tego dochodzi upokorzenie po błędnej ocenie drugiego człowieka.
Wracamy do tej książki, bo odnajdujemy w niej odbicie własnych serc.
– dodała Alderton.
Emma Corrin mówi, że dotąd brakowało adaptacji łączącej nowoczesność z autentycznością. Jack Lowden przekonuje z kolei, że w dzisiejszym świecie radość i romantyzm schodzą na dalszy plan.
Najgłośniejsza serialowa wersja powieści powstała w 1995 roku z Colinem Firthem i Jennifer Ehle. W 2005 roku do kin trafił film z Keirą Knightley i Matthew Macfadyenem.
Pana Bingleya gra Daryl McCormack, pana Wickhama Louis Partridge, a pana Collinsa Jamie Demetriou. Lady Catherine de Bourgh to Fiona Shaw. Hopey Parish i Hollie Avery, czyli Mary i Kitty, debiutują na ekranie. Dla Emmy Corrin to z kolei pierwszy projekt z zapisem producenta wykonawczego. Datę premiery Alderton ogłosiła na Jane Austen Festival w Bath.
źródło zdjęć: YT






