
Fani skandynawskich kryminałów mają powody do zadowolenia. Netflix przygotował serialową adaptację historii o Harrym Hole’u – jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów nordic noir. Do sieci trafił już pierwszy zwiastun produkcji, która ma oddać mroczny klimat książek Jo Nesbø.
To projekt, na który czytelnicy czekali od lat.
Kryminał z psychologiczną głębią
Nowa produkcja to dziewięcioodcinkowy serial utrzymany w konwencji thrillera i noir. Twórcy stawiają na powolne budowanie napięcia, rozwój postaci i atmosferę charakterystyczną dla skandynawskich historii.
W centrum fabuły znajduje się Harry Hole – detektyw prowadzący śledztwo w sprawie seryjnego mordercy. Jednocześnie musi zmierzyć się z własną przeszłością i wewnętrznymi problemami, które nieustannie wpływają na jego decyzje.
Na jego drodze ponownie pojawia się Tom Waaler – przeciwnik, który zmusza go do przekraczania kolejnych granic.
Obsada
W rolę Harry’ego Hole’a wciela się Tobias Santelmann, znany z norweskich i międzynarodowych produkcji. Jego największego rywala gra Joel Kinnaman, aktor kojarzony z serialami kryminalnymi i filmami akcji.
W serialu pojawia się także Pia Tjelta jako Rakel – postać odgrywająca ważną rolę w życiu głównego bohatera.
Bestseller, który podbił świat
Serial powstał na podstawie cyklu powieści Jo Nesbø, który sprzedał się w milionach egzemplarzy i został przetłumaczony na dziesiątki języków.
Dotychczasowe próby ekranizacji nie spełniły oczekiwań fanów, dlatego nowa produkcja budzi duże zainteresowanie. Tym razem autor książek współtworzył scenariusz, co może przełożyć się na większą wierność oryginałowi.
Dlaczego warto czekać?
Format serialowy daje możliwość rozwinięcia historii i lepszego pokazania psychologii bohatera. Twórcy zapowiadają bardziej rozbudowaną opowieść, w której ważne będą nie tylko zagadki kryminalne, ale też relacje i emocje.
To propozycja dla widzów, którzy cenią mroczne, niejednoznaczne historie z wyraźnym klimatem.
Kiedy premiera?
Serial „Harry Hole” zadebiutuje na Netflixie 26 marca 2026 roku.
źródło zdjęcia: Youtube






