
Nowe ujawnienia w sprawie Jeffreya Epsteina ponownie rozgrzały opinię publiczną na całym świecie. W odpowiedzi widzowie w Polsce tłumnie wrócili do głośnego miniserialu dokumentalnego „Jeffrey Epstein: Obrzydliwie bogaty”. Produkcja sprzed sześciu lat znów trafiła do czołówki najchętniej oglądanych tytułów na Netflixie.
Miliony stron akt i wielkie nazwiska
Pod koniec stycznia Departament Sprawiedliwości USA ujawnił około trzech milionów stron dokumentów związanych ze śledztwem przeciwko Jeffreyowi Epsteinowi – miliarderowi i finansiście skazanemu za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Wśród odtajnionych materiałów znalazły się notatki FBI, zeznania, donosy oraz prywatne wiadomości.
W dokumentach pojawiają się nazwiska znanych i wpływowych osób, a opisywane w nich sytuacje często dotyczą przemocy i nadużyć. Część materiałów wciąż wymaga weryfikacji, ale już sam ich rozmiar pokazuje skalę sprawy, którą amerykańskie służby badały przez ponad dwie dekady.
W przestrzeni publicznej ponownie rozgorzała dyskusja o odpowiedzialności, wpływach i możliwym tuszowaniu niewygodnych faktów. To właśnie ten kontekst sprawił, że widzowie zaczęli szukać rzetelnego podsumowania afery.
„Obrzydliwie bogaty” znów na fali
Miniserial „Jeffrey Epstein: Obrzydliwie bogaty” zadebiutował na Netflixie w 2020 roku i szybko stał się jednym z najgłośniejszych dokumentów platformy. Dziś, po latach, wraca do rankingu popularności – obecnie znajduje się w ścisłej czołówce najchętniej oglądanych seriali w Polsce.
Czteroodcinkowa produkcja opiera się na książce Jamesa Pattersona i skupia się przede wszystkim na głosach ofiar. Twórcy oddali przestrzeń kobietom, które jako nastolatki – mając od 13 do 18 lat – trafiły do kręgu Epsteina i jego bliskiej współpracowniczki Ghislaine Maxwell.
To właśnie ich relacje stanowią najmocniejszy punkt dokumentu. Opowieści o manipulacji, wykorzystywaniu i latach walki o sprawiedliwość pokazują, jak działał mechanizm zależności i wpływów.
Wyspa, władza i bezkarność
W serialu pojawiają się m.in. Sarah Ransome, Maria Farmer oraz Virginia Giuffre – aktywistka, która publicznie oskarżyła księcia Andrzeja o wykorzystywanie seksualne. Kobiety opisują kulisy spotkań na owianej złą sławą wyspie Little Saint James na Wyspach Dziewiczych, należącej do Epsteina.
Dokument pokazuje, jak finansista budował wokół siebie sieć wpływów. Utrzymywał relacje z politykami, biznesmenami i celebrytami. Znajomości z najpotężniejszymi osobami w USA wzmacniały jego poczucie bezkarności. Pieniądze, kontakty i prestiż tworzyły swoisty parasol ochronny.
Twórcy nie skupiają się wyłącznie na sensacji. Analizują również, jak systemowe zaniedbania i błędy instytucji mogły pozwolić, by proceder trwał przez lata.
ZOBACZ TAKŻE: Śmierć Franki oburzyła fanów „M jak miłość”! Aktorka wyznała: „To moja wina”
Dokument, który nie daje spokoju
Produkcja powstawała jeszcze przed ponownym aresztowaniem Epsteina w 2019 roku. Ekipa realizacyjna musiała zachować szczególną ostrożność, a temat już wtedy budził ogromne emocje.
Dziś, w świetle nowych dokumentów, serial nabiera dodatkowego znaczenia. Dla wielu widzów to sposób na uporządkowanie faktów i lepsze zrozumienie skali afery, która do dziś rodzi więcej pytań niż odpowiedzi.
Powrót „Obrzydliwie bogatego” do rankingu Netflixa pokazuje jedno: historia Epsteina wciąż nie przestaje szokować. A opinia publiczna nadal domaga się pełnej prawdy.
źródło zdjęcia: Youtube






