
Netflix opublikował pierwszy zwiastun, a serial Prawo bestii zadebiutuje na platformie 18 listopada. Cztery odcinki wracają do sprawy Mariusza Trynkiewicza, skazanego za zabójstwo czterech chłopców w 1988 roku. Na pierwszym planie stoi jednak nie morderca, lecz dwie przyjaciółki. Ich dawna decyzja wraca, gdy skazanemu kończy się wyrok.
Serial Prawo bestii opowie o dwóch przyjaciółkach po przeciwnych stronach sprawy
Akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Pierwsza to rok 1988, gdy Polską wstrząsa zabójstwo czterech chłopców. Śledztwo prowadzi major Anna Bersz, grana przez Agnieszkę Grochowską. Jej przyjaciółka, psychiatra Agnieszka Grabska, w którą wciela się Agnieszka Żulewska, ma ocenić poczytalność podejrzanego.
Mariusza Trynkiewicza zagrał Michał Pawlik. Obie bohaterki działają pod ogromną presją. Pogania je czas, naciska opinia publiczna, a instytucje oczekują szybkiego i stanowczego rozstrzygnięcia. W końcu zapada decyzja, która kończy ich przyjaźń i wpływa na resztę życia obu kobiet.
Druga płaszczyzna to rok 2014. Skazanemu kończy się wyrok. Anna pracuje już jako urzędniczka państwowa, a Agnieszka jest uznaną ekspertką w dziedzinie psychiatrii. Sprawa, która je kiedyś poróżniła, wraca. Znów muszą odpowiedzieć na pytanie, jak chronić społeczeństwo bez rezygnacji z zasad państwa prawa.
Kasper Bajon wyjaśnił, o czym naprawdę jest ta historia
Serial wyreżyserował Kasper Bajon, znany z Heweliusza. Scenariusz napisał razem z Anną Kasińską. Producentką jest Edyta Krajewska, zdjęcia wykonał Bartłomiej Kaczmarek, a muzykę przygotował Piotr Waglewski. Sam reżyser mówi wprost, co było dla niego najważniejsze.
Ta historia, choć inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o ludziach, którzy, reprezentując państwo i jego instytucje, stają przed bardzo trudnymi wyborami. O tym, co dzieje się, kiedy prawo, poczucie sprawiedliwości i potrzeba bezpieczeństwa nie dają się pogodzić
– wyjaśnił Kasper Bajon.
To nie będzie więc wyłącznie rekonstrukcja głośnej sprawy kryminalnej. Trynkiewicz nie jest tu głównym bohaterem. Uwaga twórców skupia się na tych, którzy działali w imieniu państwa. I na cenie ich wyborów. Jak pisze portal Filmożercy, zwiastun zapowiada połączenie kryminału, dramatu psychologicznego i opowieści o moralnych dylematach.
Sprawą Mariusza Trynkiewicza żyła cała Polska
Przypomnijmy, że Mariusz Trynkiewicz był nauczycielem z Piotrkowa Trybunalskiego. W lipcu 1988 roku zwabił do swojego mieszkania czterech chłopców i ich zamordował. Sąd skazał go na karę śmierci. Po amnestii wyrok zamieniono na 25 lat więzienia.
Temat wrócił w 2014 roku, gdy Trynkiewicz kończył odbywać karę. Jego możliwe wyjście na wolność wywołało ogólnopolską debatę o bezpieczeństwie, ochronie dzieci i granicach państwa prawa. Tak powstała tak zwana ustawa o bestiach, czyli przepisy umożliwiające izolowanie szczególnie niebezpiecznych przestępców także po odbyciu przez nich kary więzienia.
Na wolność nie wyszedł. Sąd uznał go za osobę stwarzającą zagrożenie i skierował do zamkniętego ośrodka w Gostyninie. W kolejnych latach zapadły wobec niego następne wyroki związane z posiadaniem materiałów przedstawiających seksualne wykorzystanie dzieci. Trynkiewicz zmarł w styczniu 2025 roku.
Serial trafi na Netflixa 18 listopada. Do premiery zostało niewiele czasu. Widzowie dostaną cztery odcinki.
źródło zdjęć: YT






