Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
W piątek o godzinie 17 nastolatki zaczęły swoją zabawę w pokoju „Mrok”. Miały za zadanie połączyć ze sobą wskazówki, które miały doprowadzić je do klucza otwierającego drzwi wejściowe. Nie spodziewały się, że zabawa może skończyć się w taki sposób. Z ustaleń prokuratury wynika, że doszło do pożaru, który wywołało rozszczelnienie butli z gazem. W ten też sposób coraz to kolejne miejsca zaczynały być przejmowane przez strumień płonącego gazu. Pożar uniemożliwił również możliwość dostania się do drzwi pokoju, w którym znajdowały się nastolatki. Pracownik escape room’u usiłował im pomóc, jednak sam został poważnie poparzony.
Według „SE”, nastolatki zaczęły orientować się, że coś złego dzieje się za drzwiami. Zaczęły wołać o pomoc i usiłować się wydostać – krzyczały i biły w drzwi. Udało im się również zadzwonić po straż pożarną, a jedna z nastolatek zadzwoniła do ojca, aby poinformować o sytuacji i prosić o pomoc.
„Ratuj!” – błagała
Po kilku minutach na miejscu pojawiła się straż pożarna, ale sami mieli problemy z otworzeniem drzwi. Udało im się po kilkunastu minutach, kiedy było już za późno. Każda z dziewczynek zatruła się tlenkiem węgla. Pracownika escape room’u przewieziono do szpitala, a policja zaczęła poszukiwania osoby odpowiedzialnej za wybuch pożaru.
Prokuratura Okręgowa w Koszalinie w niedzielę postawiła zarzuty właścicielowi escape room’u i oskarża go o umyśle stworzenie warunków do wybuchu pożaru, przez co doprowadził do tragedii. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Nadal jednak nie wiadomo dlaczego nie użyto gaśnic przeciwpożarowych, które według ustaleń nie zostały nawet ruszone.
W ten weekend przeprowadzono również kontrole innych escape room’ów w całej Polsce, aby zapewnić bezpieczeństwo. Okazuje się jednak, że w wielu z nich występują nieprawidłowości związane z zasadami ewakuacji oraz ochrony przeciwpożarowej. Kilkanaście z nich zostało zamkniętych.
+