Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Szymon Hołownia nie oszczędzał słów na opisanie tej niecodziennej sytuacji. Intencją organizatorów było pozbycie się zagrożeń duchowych jakie niosą za sobą książki o tematyce takiej jak „Harry Potter”. Na stosie spalone zostały również inne przedmioty, które według egzorcystów kojarzone są z okultyzmem i magią
– (…) Ktoś – jak rozumiem – trzymał jakieś przedmioty w przekonaniu, że one zostały w magiczny sposób poświęcone jakimś bożkom, więc teraz my je spalimy, żeby ten wgrany do nich magiczny faktor wyparował (jak powszechnie wiadomo – złe moce giną w mniej więcej 200. stopniach, zabija je też czosnek, może być w aerozolu, i osikowe kołki, ale poświęcone)
– Po pierwsze – nie ma żadnych bożków. Albo się wierzy w Jedynego Boga Jahwe, a całą resztę tzw. „bożków” uznaje za to, czym są – a więc po prostu kawałki drewna, metalu, papieru, albo się jest politeistą, a więc heretykiem – można przeczytać na fanpage Hołowni.
– Po drugie – w Ewangelii stoi jak wół, że nic, co wchodzi w człowieka nie czyni go nieczystym, a to co z niego wychodzi. Książka, kawałek drewna, plastiku nie może być zła czy zły. Złe mogą być decyzje człowieka, przedmiot nie. Jeśli człowiek chce spalić swoje decyzje – niech je pali (wewnętrznym ogniem). Jeśli chce palić artefakty – uprawia zabobon (nawet w imię Ewangelii, w imię Ewangelii robiono i gorsze rzeczy niestety), i tyle – opisuje publicysta