Nie żyje Marek Jabłoński. Legia Warszawa żegna legendę 

Nie żyje Marek Jabłoński. Legia Warszawa żegna legendę 

Legia Warszawa przekazała oficjalnie informację o śmierci jednego ze swoich byłych trenerów. Odejście Marka Jabłońskiego to bolesny cios dla całej społeczności związanej z klubem oraz dla kibiców, którzy przez lata obserwowali jego zaangażowanie i pracę na rzecz drużyny.


Kim był Marek Jabłoński?

Nazwisko Jabłońskiego na trwałe zapisało się w historii Legii pod koniec lat 80. W sezonie 1988/1989 prowadzony przez niego zespół zaprezentował się z bardzo dobrej strony, kończąc rozgrywki na wysokim piątym miejscu w krajowej elicie. Był to wynik, który wzmocnił pozycję stołecznej drużyny wśród najlepszych zespołów w Polsce.

W kolejnym sezonie 1989/1990 trener kontynuował swoją misję. Wyróżniał się dyscypliną taktyczną, konsekwencją w działaniu oraz umiejętnością wprowadzania młodych zawodników do gry na najwyższym poziomie. W trudnych realiach końcówki lat 80. potrafił utrzymać drużynę w szerokiej czołówce, co przyniosło mu uznanie zarówno wśród kibiców, jak i ekspertów koszykarskich.

Nie żyje Marek Jabłoński

Informacja o śmierci szkoleniowca pojawiła się 23 lutego za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz strony internetowej klubu. Marek Jabłoński zmarł w wieku 76 lat, pozostawiając po sobie bogatą historię związaną z koszykarską sekcją „Wojskowych”.

W komunikacie podkreślono ogromny żal i stratę, jaką odczuwa klub. Przekazano również wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym, co spotkało się z poruszeniem wśród sympatyków stołecznej drużyny.

Dla wielu sympatyków Legii Marek Jabłoński był kimś więcej niż tylko trenerem. Był symbolem lojalności wobec klubowych barw, człowiekiem oddanym swojej pracy i pasji do koszykówki. Jego wkład w rozwój sekcji pozostanie ważnym elementem historii warszawskiego sportu.

Odejście szkoleniowca to nie tylko strata dla klubu, ale również dla całej stołecznej społeczności sportowej, która żegna postać mającą realny wpływ na budowanie tożsamości koszykarskiej Legii.

Źródło zdjęcia: Canva