„Nie wiem, na co ona liczyła…” – Maciej ze ŚOPW rozbrajająco szczerze o związku z Karoliną

„Nie wiem, na co ona liczyła…” – Maciej ze ŚOPW rozbrajająco szczerze o związku z Karoliną

Na antenie TVN trwa właśnie jedenasta edycja uwielbianego przez wielu widzów programu „Ślub od pierwszego wejrzenia”. To format, który od lat wzbudza ogromne emocje, a każda jego kolejna odsłona przyciąga przed telewizory setki tysięcy widzów.

Na czym polega fenomen tego programu? Uczestnicy powierzają swój los w ręce ekspertów, psychologów i specjalistów od relacji międzyludzkich i zgadzają się wziąć ślub z osobą, której nigdy wcześniej nie widzieli. Pary dobierane są na podstawie rozbudowanych testów osobowości, preferencji oraz rozmów kwalifikacyjnych. Dopiero w dniu ceremonii poznają swojego przyszłego małżonka lub małżonkę.

W tym sezonie poznaliśmy pary i według ekspertek szanse na stworzenie udanych związków mają: Karolina i Maciej, Kasia i Maciej, a także Kaja i Krystian. Wszystkie nowożeńskie pary po ślubie udały się w podróże poślubne, gdzie mają okazję poznać się bliżej i sprawdzić, czy naukowo dopasowana relacja przekłada się na codzienne emocje, chemię i wspólne zrozumienie.

Choć początkowo wszystko wyglądało obiecująco, uśmiechy, żarty i entuzjazm, kolejne odcinki pokazują, że nie wszystkie pary odnajdują się w nowej sytuacji z równą łatwością. Różnice temperamentów, oczekiwań czy stylów bycia zaczynają coraz mocniej przebijać się przez początkową euforię.

Widzowie, zgodnie z zasadami programu, nie wiedzą, które pary przetrwały eksperyment, ponieważ uczestnicy mają zakaz zdradzania kulis przed emisją finału. Dopiero w ostatnim odcinku, podczas spotkania z ekspertkami, dowiadujemy się, kto postanowił kontynuować związek, a kto zdecydował się na rozwód.

Zobacz także: „Oszukała nas?” Najnowszy odcinek „Ślubu…” rozgrzał emocje. Kaja przesadziła?

Maciej ze „Ślubu…” o żonie

Jedną z par, która zdobywa sympatię widzów, są Karolina i Maciej. Ich relacja od początku wydaje się naturalna i swobodna, a wspólne chwile w podróży poślubnej potwierdzają, że dobrze czują się w swoim towarzystwie.

Maciej, znany ze swojego dystansu i poczucia humoru, w zapowiedzi 7. odcinka rzucił żartem, który szybko rozbawił internautów:

Nie wiem na co ona liczyła… Że ja jej nie przeniosę do samego końca? Na barana to naprawdę. Z 10 kilometrów mógłbym z nią iść – żartował Maciej, dając do zrozumienia, że zmęczenie mu nie straszne, gdy chodzi o bliskość z żoną.

Choć żart był lekki, w tle czai się pytanie: czy uczucie między nimi przetrwa poza kamerami? Bo o ile podczas weselnych emocji łatwo o euforię, tak prawdziwa relacja buduje się dopiero w codzienności – tej niepozornej, bez fleszy i montażu.

Co dalej w programie? 

Kolejne odcinki przynoszą coraz więcej emocji, a relacje zaczynają się krystalizować. Niektóre pary zbliżają się do siebie, inne natomiast zderzają się z pierwszymi problemami, które mogą zdecydować o przyszłości ich małżeństw.

Już teraz wiadomo, że 7. odcinek będzie pełen ciekawych rozmów i emocjonalnych refleksji. A fani formatu z niecierpliwością czekają, aż maski opadną, a uczestnicy pokażą swoje prawdziwe twarze, bo tylko wtedy da się sprawdzić, czy eksperyment przerodził się w prawdziwe uczucie.

źródło zdjęć: @slubodpierwszegowejrzenia_tvn