Była żona Marcina Rogacewicza złożyła wniosek w sądzie. Aktor przerwał milczenie

Była żona Marcina Rogacewicza złożyła wniosek w sądzie. Aktor przerwał milczenie

Była żona Rogacewicza złożyła w sądzie wniosek o ograniczenie aktorowi władzy rodzicielskiej. Postępowanie toczy się przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza, a kolejne posiedzenie wyznaczono na koniec października 2026 roku. Marcin Rogacewicz odpowiedział krótko. Więcej mówić nie zamierza.

Pierwszy o konflikcie napisał tygodnik „Twoje Imperium”. Według magazynu Maja wystąpiła do sądu w sprawach dotyczących opieki nad dziećmi. Te doniesienia postanowił sprawdzić portal Pudelek, który zwrócił się z pytaniem bezpośrednio do sądu.

Jak podaje Pudelek, w sądzie rzeczywiście toczy się postępowanie z wniosku Mai o ograniczenie Marcinowi władzy rodzicielskiej. Sprawa jest w toku.

Była żona Rogacewicza poszła do sądu w sprawie dzieci

Sam wniosek niczego jeszcze nie rozstrzyga. Nie oznacza ani tego, że sąd przyznał rację byłej żonie aktora, ani tego, że władza rodzicielska Rogacewicza została w jakikolwiek sposób ograniczona.

„Twoje Imperium” opisuje tło sporu dokładniej. Latem sąd miał skierować byłych małżonków na mediacje, ale aktor nie stawił się na rozprawie. Według tygodnika w ostatniej chwili odwołał też wakacje z dziećmi i poleciał z Agnieszką Kaczorowską na Mauritius.

To nie koniec zarzutów. Była żona ma się również domagać od aktora pieniędzy, które według niej wciąż jej się należą.

Wcześniej nikt z otoczenia aktora nie chciał rozmawiać o sprawie. Ani on sam, ani jego agencja, ani brat Maciej Rogacewicz nie skomentowali sprawy dla „Twojego Imperium”, zasłaniając się toczącym się postępowaniem.

Marcin Rogacewicz wydał oświadczenie

Pudelek dał aktorowi możliwość odniesienia się do doniesień. Rogacewicz wybrał krótkie i stanowcze oświadczenie, w którym postawił przede wszystkim na prywatność swoich najbliższych.

Sprawy związane z moim życiem osobistym oraz życiem moich dzieci są i pozostaną kwestią wyłącznie prywatną. Moim priorytetem jest ochrona spokoju, bezpieczeństwa i dobra dzieci. Z tego powodu nie komentuję i nie będę odnosić się do doniesień dotyczących relacji rodzinnych oraz spraw osobistych na łamach mediów

– przekazał w rozmowie z Pudelkiem.

Na tym poprzestał.

Co ciekawe, aktor od lat powtarzał, że ojcostwo jest dla niego ważniejsze niż kariera. W jednym z dawnych wywiadów mówił o tym bardzo wprost.

Nie będę nigdy aktorem, który umrze na deskach teatru czy na planie filmowym. Zależy mi przede wszystkim na normalnym życiu. Aktorstwo traktuję jak etat. Radość czerpię natomiast z ojcostwa. Bycie ojcem – to jest moja misja

– wyznał wtedy.

Rozwód Rogacewicza zapadł na pierwszej rozprawie

Przypomnijmy, że Marcin Rogacewicz i Maja pobrali się w 2013 roku. Razem wychowywali czwórkę dzieci, a na początku 2025 roku Pudelek poinformował, że para zdecydowała się na rozwód.

Rozstanie przebiegło szybko i bez publicznych kłótni. Wyrok kończący małżeństwo zapadł 12 czerwca 2025 roku w warszawskim sądzie, już na pierwszej rozprawie. Według „Twojego Imperium” byli małżonkowie doszli wtedy do porozumienia w sprawie domu i opieki nad dziećmi.

Te ustalenia miały jednak nie zostać w pełni dotrzymane, co doprowadziło byłych małżonków z powrotem na salę sądową.

Niedługo po rozwodzie aktor zaczął coraz śmielej pokazywać się u boku Agnieszki Kaczorowskiej. Z życia dzieci jednak nie zniknął, bo w maju 2026 roku paparazzi Pudelka sfotografowali go na spacerze z synem.

Teraz o dalszych losach sporu zdecyduje sąd. Najbliższe posiedzenie ma się odbyć pod koniec października.

Źródło zdjęcia: @marcin_rogacewicz