
Projekt dopłat do składek i emerytur dla artystów wywołał ogromne emocje w całej Polsce. Choć część osób uważa, że twórcy powinni otrzymać dodatkowe wsparcie od państwa, wielu internautów i komentujących ostro krytykuje ten pomysł. Wśród nich znalazł się także Skolim, który podczas internetowego live’a nie gryzł się w język i w wyjątkowo mocnych słowach skomentował całą sprawę.
Dopłaty dla artystów
26 maja 2026 roku Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dotyczącej zabezpieczenia socjalnego osób wykonujących zawód artystyczny. Nowe przepisy przygotowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego mają poprawić sytuację twórców pracujących głównie na umowach cywilnoprawnych i nieregularnych zleceniach. Projekt zakłada między innymi dopłaty do składek społecznych oraz zdrowotnych dla artystów osiągających niższe dochody.
Zgodnie z propozycją wsparcie miałoby obejmować osoby posiadające status artysty zawodowego. Państwo dopłacałoby do składek tym twórcom, których średnie roczne dochody nie przekraczają określonego progu. Pieniądze nie trafiałyby bezpośrednio do artystów, lecz na ich konto składkowe w ZUS. Nowy system miałby zapewnić dostęp do publicznej opieki zdrowotnej, świadczeń chorobowych czy emerytur.
Jak można było się spodziewać, projekt błyskawicznie wywołał ogromne emocje i podzielił opinię publiczną. Część osób uważa, że artyści wykonujący nieregularną pracę rzeczywiście potrzebują dodatkowego zabezpieczenia socjalnego. Inni są zdania, że państwo nie powinno finansować takiego wsparcia z publicznych pieniędzy, szczególnie w sytuacji, gdy wiele innych grup społecznych również zmaga się z problemami finansowymi.
Do sprawy bardzo mocno odniósł się również Skolim, jeden z najpopularniejszych obecnie wokalistów disco i muzyki tanecznej w Polsce. Podczas internetowej transmisji na żywo artysta otwarcie skrytykował pomysł dopłat dla środowiska artystycznego. Wokalista podkreślał, że jego zdaniem każdy powinien sam zadbać o swoją przyszłość finansową i przez lata pracy regularnie odprowadzać składki oraz podatki.
Skolim nie gryzł się w język
W czasie transmisji muzyk mówił bardzo emocjonalnie i używał wyjątkowo ostrych słów. Jego wypowiedź szybko zaczęła krążyć po sieci i wywołała lawinę komentarzy.
Pojechałem dzisiaj na live o tych k*****h artystach. Domagają się emerytur, a dzieci oczekują na zbiórki. Państwo polskie nie ma na zbiórki. Artyści albo ci starzy przechlali całą karierę, przeli, albo ci młodzi robią taką chwą muzykę czy obraz, że nikt tego nie chce oglądać, a domagają się naszych pieniędzy. Nie ma na to naszej racji. Jak mają nasze pieniądze iść, to na dzieci, na drogi, a nie na jakieś ky i ć****w. Dobrze mówię? Bardzo dobrze. Nigdy na to nie pozwolę. — mówił Skolim podczas live’a.
W dalszej części nagrania wokalista tłumaczył, że według niego artyści nie powinni oczekiwać dodatkowego wsparcia od państwa, skoro sami mają możliwość zarabiania pieniędzy dzięki swojej pracy i popularności.
Ja gram pięćset trzy koncerty w roku w całej Polsce. Bawię ludzi, rozweselam różną muzykę. Ludzie robią taneczną, mniej taneczną, ale nie można wyciągać rąk po pieniądze, które się nie należą, bo dzieci potrzebują zbiórki. K***a dzieci chorują na raka. Wspieramy wszystkich. To pieniądze muszą u nas w Polsce zostać. — kontynuował artysta.
Skolim podkreślił również, że jego zdaniem publiczne środki powinny trafiać przede wszystkim do osób chorych, seniorów oraz potrzebujących rodzin.
Nawet grosza nie dam na to, żeby szło za granicę, ale nasze polskie dzieci, nasi emeryci i renciści mają mieć jak najlepiej. I za to wypijmy, panowie — powiedział na zakończenie swojego wystąpienia.
Nagranie bardzo szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych. Jedni internauci uznali, że Skolim powiedział głośno to, co myśli wiele osób.
Cała sytuacja ponownie rozpętała dyskusję na temat finansowania kultury w Polsce i tego, czy państwo powinno wspierać artystów mających problem z opłacaniem składek społecznych.
źródło zdjęć: @skolim__






