Osiem dni urlopu da 28 dni wolnego w 2027 roku. Kalendarz sprzyja. Zobacz, jak to zrobić

Osiem dni urlopu da 28 dni wolnego w 2027 roku. Kalendarz sprzyja. Zobacz, jak to zrobić

Osiem dni urlopu w 2027 roku może zamienić się w 28 dni wolnego. Układ świąt jest wyjątkowo łaskawy dla tych, którzy rozpisują wnioski z wyprzedzeniem. Najwięcej da się ugrać na początku stycznia i pod koniec grudnia. Kalendarz zrobi resztę.

Urlop w 2027 roku zaczyna się już w pierwszym tygodniu stycznia

Nowy Rok wypada w piątek, a Trzech Króli w środę 6 stycznia. Między tymi datami zostają tylko dwa dni robocze. Wystarczy wpisać we wniosek poniedziałek 4 i wtorek 5 stycznia, żeby odpoczywać bez przerwy od 1 do 6 stycznia. Dwa dni urlopu dają sześć dni wolnego. Bilans trudno pobić.

W całym 2027 roku przypada 14 dni ustawowo wolnych od pracy. Osiem z nich wypada w dni robocze i to one decydują o długich weekendach. Sześć ląduje w sobotę albo w niedzielę. To i tak niezły wynik.

Majówka i Boże Ciało dadzą wolne niemal bez wniosku

1 maja przypada w sobotę, a Święto Konstytucji 3 Maja w poniedziałek. Za święto w sobotę pracodawca musi wyznaczyć inny dzień wolny, więc majówka rozciąga się na cztery dni i nie kosztuje ani jednego dnia z puli. Warunek jest jeden. Trzeba ten dzień odebrać blisko majówki.

Boże Ciało wypada 27 maja, w czwartek. Piątek 28 maja to jeden wniosek i cztery dni przerwy. Podobnie działa listopad, bo Święto Niepodległości przypada w czwartek 11 listopada, a urlop w piątek przedłuża wolne do niedzieli. Znowu jeden dzień.

Wszystkich Świętych w 2027 roku wypada w poniedziałek. Długi weekend robi się sam, bez wniosku i bez kombinowania z grafikiem. Na to czekali wszyscy.

Grudzień 2027 da nawet dziesięć dni wolnego z rzędu

Wigilia, od 2025 roku ustawowo wolna od pracy, przypada w piątek. Pierwszy dzień świąt wypada w sobotę, drugi w niedzielę. Za sobotnie święto znowu należy się dzień do odebrania, a kilka dni urlopu między świętami a sylwestrem domyka całość. Wychodzi dziesięć dni nieprzerwanego odpoczynku.

Po zsumowaniu terminów bilans wygląda skromnie: dwa dni urlopu w styczniu, zero w maju, jeden na Boże Ciało, jeden w listopadzie i cztery w grudniu. Razem osiem wniosków. Efekt to 28 dni odpoczynku.

Przypomnijmy, że obowiązek oddania dnia za święto w sobotę wynika z artykułu 130 Kodeksu pracy, a potwierdził go wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W 2027 roku takie święta są dwa, bo w sobotę wypada 1 maja oraz pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Pracodawca wyznacza wolne w tym samym okresie rozliczeniowym. Nie zawsze robi to od ręki.

W większości firm o terminach i tak decyduje kolejność zgłoszeń. Kto pierwszy złoży wniosek urlopowy, ten ma większy wybór. Rozpisać cały 2027 rok warto więc już teraz, zanim grafik zapełnią koledzy z działu. Ceny noclegów w szczycie też rosną. Później zostają resztki.

źródło zdjęć: Canva