Odwaga i miłość: równorzędne i ...
Odwaga i miłość: równorzędne i z sobą złączone wyrazy twego rozrachunku z życiem.
Nauczyłem się jednak, że sercu nie można nakazać, kiedy, kogo i jak ma pokochać.
Serce robi, co chce. Od nas zależy najwyżej to, czy pozwolimy naszemu
życiu i głowie dogonić serce.
Każe mi powiedzieć, że miłość, to nie jest słodkie pierdółki, że pewnego dnia, kiedy będziemy starzy, będziemy siedzieć obok siebie na sofie, a ja będę miała na twarzy tyle zmarszczek, że zostawię go z pudrem, gdy go pocałuję, ale on będzie nadal trzymał mą ręko i mówił mi, że jestem najśliczniejszą dziewczyną na świecie.
Amantium irae amoris integratiokłótnie kochanków umacniają ich miłość.
Zawsze warto walczyć o to, co się kocha i o tych, których się kocha.
Miłość, która nie jest w stanie zaakceptować, że drugi człowiek jest różny, nie jest prawdziwą miłością, ale egoistycznym zauroczeniem.
Pozwoliłem jej odejść, ponieważ wiedziałem, że stać ją na kogoś lepszego, a teraz, kiedy jej nie ma, zastanawiam się, czy nie trzeba było samemu stać się kimś lepszym. (Miała dzikie serce)
Miłość własna jest początkiem dożywotniej namiętności.
A gdy serce Twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto, z łez ocieraj cudze oczy, chociaż Twoich nie otarto
Miłość to jedyne czego przybywa, gdy ją rozdajemy.
Myślę, że nie można się w kimś odkochać. Myślę, że kiedy już się zakochujesz, to na całe życie. Reszta to tylko doświadczenia i urojenia.