Nieważne, kim byłeś wczoraj. Widzę cię dzisiaj i dzisiaj cię ...
Nieważne, kim byłeś wczoraj.
Widzę cię dzisiaj i dzisiaj cię znam.
Przemijanie jest jak rzeka, która zawsze płynie, a jej bieg nie jest nigdy ten sam. Czas, podobnie jak woda, zmywa wszystko, co jest nietrwałe i przemijalne, pozostawiając tylko to, co jest trwałe i wieczne.
To przemijanie, które nie przemija, ten koniec, który ciągle trwa, to jest najokrutniejsza, najtajemnicza, najtrudniejsza do zrozumienia rzecz. Głucha tajemniczość nieobecności.
Czas ucieka niepostrzeżenie, jak woda przez palce. A kiedy się zorientujesz, że odchodzi, jest już za późno.
Czasu nie można zatrzymać, nie można go zwolnić, on idzie nieubłagalnie, odbierając nam wszystko, co kochamy, i tylko dając to, czego odmawiamy: starość i śmierć.
Czas przedziałem jest pomiędzy naszymi chęciami a nadziejami; przemija wszystko, co niemiłe; wszystko, co przyjemne, się obawia, i tak cierpimy między przeszłością a przyszłością, nawet gdy obecność jest przyjemna.
Nie możesz dotknąć tej samej wody dwa razy, bo woda, której się dotknęło, już przepłynęła. Tak samo nie można przeżyć dwa razy tego samego momentu.
Chciałbym być jak rzeka, płynąć, nie zastanawiając się, co będzie dalej, nie patrzeć wstecz, nie bojąc się przyszłości. A jednak jestem jak woda w szklance. W zasięgu ręki, zawsze ta sama, niezmieniająca się, a mimo to wciąż parująca, nieustannie ulatniająca się, znikająca. Tak jak my wszyscy. Śmierć nie jest końcem, jest jedynie zmianą stanu skupienia.
Nie ma takiej rzeczy, jak 'zawsze'. 'Zawsze' to chwila, mieniają się tylko brawura i ziarnko soli, którym go posypujemy.
Czas jest wielkim lekarzem, ale niestety beznadziejnie gorszym chirurgiem." - Marek Hłasko
Ludzie mijają się na ulicach, czasem spojrzeć na siebie nie mają czasu. A przecież to może być ostatnie spojrzenie. Żyjemy, jakbyśmy mieli wieczność przed sobą, a przemijamy w jednej chwili.