Refleksje o przemijaniu
Odchodząc, nie mówię do ciebie, że umrę, minę zatem. ... Ale przemijam, to prawda, przemijam. Ale pójdź dalej ...
Refleksja o przemijaniu i nieuchronności śmierci.
Czas niszczy każde twoje uczucie, ale tylko jemu możesz zaufać. Przemijanie kończy każdy twój ból, ale jedynie z jego pomocą jesteś w stanie narodzić się na nowo.
Nieustannie towarzyszy nam myśl o przemijaniu. Z każdym dniem, z każdym tchem, czujemy, że jesteśmy tylko przejściowymi gośćmi w klasztorze świata.
Wszystko przemija, podobno, ale nade wszystko przemija poczestunek, niestety.
Wżyciu piękne są tylko chwile. Pierwszy raz , ostatni raz i kiedy już nigdy więcej. Podróżników spotkanie się i rozstać. Pierwszy raz, ostatni raz i nigdy więcej.
Przemijanie czasu to coś nieuchwytne, co bywa postrzegane jak mgła rozwiewająca się w świcie. Nie możemy go zatrzymać, możemy tylko doświadczać jego nieubłaganego biegu. Każdy moment przemija, zostawiając po sobie tylko wspomnienia.
Czas jest tym, na czym najbardziej zależy, a jest czymś, czego nie można kupić, nie można go oszukać, nie można go zatrzymać, nie można go odzyskać.
Wszystko przemija i błyskawicznie zmienia się, to, co istnieje, pojawia się, by zniknąć, by cokolwiek istniało, musi zniknąć, żeby coś nowego mogło się urodzić.
Nie bądź smutny, że coś się skończyło. Bądź wdzięczny, że to miało miejsce. Pamiętaj, że życie to ciągłe zmiany, przejścia od jednego etapu do drugiego. To, co było, już nie wróci, ale zawsze jest miejsce na coś nowego. To jest przemijanie.
Czas mija, a my z nim. Pomyśl tylko, ile się zmieniło. Ile nowych dni, ludzi, okoliczności... A czasu jest coraz mniej... Coraz częściej myślę o przemijaniu. O tym, że wszystko ma swój koniec... I to, co dziś jest, jutro może już nie być...
Czas to rzeka, której wody przemijają na zawsze. Zawsze jesteśmy na tej samej rzece, ale nie w tym samym miejscu. Jesteśmy w kroplach wody unoszących się w prądzie przemijania w kierunku nieznanego morza.