W naszych nieszczęściach poznajemy przyjaciół. ...
W naszych nieszczęściach poznajemy przyjaciół. W nieszczęściach przyjaciół poznajemy siebie.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się wtedy, kiedy problemy pojawiają się na horyzoncie. Szczęście bowiem zasłania naszym oczom wiele rzeczy, zasłaniają przyjaźnie, które za nic mają naszą radość, czy nasz ból.
Prawdziwa przyjaźń nie polega na byciu nierozłącznym. Chodzi o to, że nawet gdy jestes bzdyszek, to nadal chcą cię obok.
Prawdziwa przyjaźń nie polega na tym, aby być nieodłącznym, ale na tym, że możemy być odłączeni, a nic się nie zmienia.
Przyjaciel to osoba, która zna cię na wylot, a ciągle cię lubi. Nie jest zazdrosna o twój sukces, nie ubliża ci, nie mówi za twoimi plecami źle o tobie. Przyjaźń to zrozumienie, zaufanie, podobne myślenie, wspólnie spędzony czas, to pomoc w trudnych chwilach.
Przyjaźń nie polega na tym, by patrzeć na siebie nawzajem, lecz aby razem patrzeć w tym samym kierunku. Prawdziwy przyjaciel to ten, kto daje ci całkowitą swobodę bycia sobą - i zwłaszcza czuć lub nie czuć. Cokolwiek czujesz w danym momencie, jest w porządku z nim.
Prawdziwa przyjaźń to rzecz święta. Jest nią tylko ten, który pokazał, że jest jej godzien. I niemało godnych odsiewa czas.
Książka to przyjaciel, który nigdy nie zdradzi.
Nie ten przyjaciel,
kto współczuje,
a ten kto pomaga.
Cóż to za nieopisana ulga, mieć poczucie bezpieczeństwa przy innej osobie, nie musieć ważyć myśli, ani mierzyć słów, lecz wylewać je wszystkie z siebie wiedząc, że wierna dłoń przyjmie je i zachowa…
Ludzie przechodzą obok nas i znikają, ale są tacy, którzy zostają na zawsze. Bez względu na czasy, na sytuacje. Oni są jak słońce, które zawsze jest choćby za chmurami. Oni użytkują naszych snów, naszych tajemnic, są ze słońcem i z mrokiem, zdesperowani, a równocześnie wierni do końca. Takie jest prawo prawdziwej przyjaźni: bez użalu, bez pamięci i bez żądań.