Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Temat udawania orgazmu przez kobiety to wciąż tabu, o którym rzadko mówi się otwarcie. A jednak wiele badań i relacji osobistych potwierdza, że spora część kobiet przynajmniej raz w życiu udała szczytowanie. Dlaczego to robią? Czy chodzi o manipulację, brak szczerości, a może coś zupełnie innego? Oto prawdziwe powody, które mogą Cię zaskoczyć.
Według badań przeprowadzonych przez różne instytuty, nawet 60–70% kobiet przyznaje, że przynajmniej raz udawało orgazm. Co ciekawe, niektóre z nich robią to regularnie – w stałych związkach, podczas przygód na jedną noc, a nawet w trakcie intymnych relacji z osobą, którą kochają.
To pokazuje, że udawanie nie zawsze jest oznaką braku uczucia, lecz raczej reakcją na konkretne potrzeby emocjonalne, psychiczne lub społeczne.
Jednym z najczęstszych powodów udawania orgazmu jest obawa przed zranieniem uczuć partnera. Kobieta może nie chcieć, by jej mężczyzna poczuł się niewystarczający lub zawiedziony. W takiej sytuacji udawanie staje się formą troski i dbałości o ego ukochanego.
Niektóre kobiety wręcz czują się odpowiedzialne za „sukces” w łóżku i zamiast rozmawiać o swoich potrzebach, wybierają łatwiejszą drogę – udają.
W filmach, mediach i pornografii często widzimy, że orgazm to obowiązkowy element udanego seksu. Kobiety, które nie osiągają szczytowania, mogą czuć się „gorsze” lub „niewystarczające”.
Ta presja może prowadzić do udawania – nie z powodu partnera, ale przez wewnętrzne poczucie, że coś jest z nimi nie tak, jeśli nie doświadczają orgazmu podczas każdej intymności.
Nie zawsze seks jest przyjemny. Czasem kobieta jest zmęczona, znudzona lub ma inne rzeczy na głowie. W takich przypadkach udawanie orgazmu może być sposobem na „przyspieszenie końca” bez konieczności tłumaczenia się czy urażenia drugiej osoby.
Choć może to wydawać się chłodne, w rzeczywistości często wynika z potrzeby uniknięcia konfliktu lub niekomfortowej sytuacji.
Nie wszystkie kobiety łatwo osiągają orgazm. Dla wielu z nich potrzebna jest odpowiednia stymulacja, czas i bezpieczeństwo emocjonalne. Jeżeli tych elementów brakuje, kobieta może zdecydować się na udawanie, by uniknąć uczucia frustracji czy presji.
To nie znaczy, że partner coś robi źle – raczej, że potrzeby seksualne są bardziej złożone, niż się powszechnie uważa.
Niektóre kobiety udają orgazm, bo wierzą, że to utrzyma napięcie seksualne w związku. Jeśli partner widzi, że kobieta „dochodzi”, może poczuć się bardziej pożądany i pewny siebie. W efekcie cała relacja może na tym „zyskać” – przynajmniej na krótką metę.
To jednak ryzykowna strategia, bo długoterminowe udawanie może prowadzić do niezadowolenia i frustracji.
Najważniejsze to stworzyć przestrzeń do otwartej rozmowy o seksualności. Zamiast pytać: „Czy udawałaś?”, warto zapytać: „Jak mogę cię lepiej zrozumieć i uszczęśliwić w łóżku?”.
Wzajemne zrozumienie, brak oceniania i szczerość w intymnych sprawach są kluczem do głębokiej satysfakcji seksualnej – dla obu stron.
Udawanie orgazmu to nie jest gra na pokaz, ale często mechanizm obronny lub emocjonalny. Kobiety decydują się na to z różnych powodów: od troski o partnera, przez presję społeczną, po własne potrzeby emocjonalne. Kluczem do zmiany tego schematu jest komunikacja, empatia i gotowość do poznania wzajemnych potrzeb.

Zobacz także: Jeśli urodziłeś się w TYM miesiącu, kobiety nie mogą się Tobie oprzeć!
źródło zdjęć: Canva