Nie wolno niczego, co ważne, odkładać na później.
Nie wolno niczego, co ważne, odkładać na później.
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to, co Cię otacza i już nie potrafisz zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuje Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj.
Bycie kochanym to wielka odpowiedzialność
za tego, którego się kocha. Za każde słowo, gest, niewypowiedziane myśli, za rękoczyny. Każde przytulenie, spontaniczne dotknięcie - nie można tego wyważać, dozować, trzeba w tym zaistnieć w całości, nie cofać się w obronnym geście, nie uciekać w fałszywe wyobrażenia.
Pod tym wszystkim kryło się również przerażenie.
Czym jest główne prawo życia? Klopoty ofiarować Bogu, a troski o siebie zeszmacić... Wielka odwaga, nadać swojemu życiu kierunek. Ale kierunek ten musisz wybrać sam!
Jeśli ją kochasz nigdy nie wypełniaj jej uszu kłamstwami, jej ust słowami, jej oczu łzami, jej głowy chaosem, a serca bólem.
Każda życiowa porażka ją wzmocniła.
Każda łza, która spłynęła po jej policzku
czegoś ją nauczyła..
Gdy nie pasujesz do towarzystwa, nie zmieniaj siebie, zmień towarzystwo!
Nie wszystkie zmiany są na gorsze.
Jego oczy wyłażą z orbit, jakby chciały wybić się na niepodległość i samostanowić o swoim dalszym istnieniu...
Dziękuję ludziom, którzy mówią mi prawdę w oczy, a nie za plecami.