Nie ufaj za bardzo. Nie kochaj za bardzo. Nie angażuj ...
Nie ufaj za bardzo. Nie kochaj za bardzo. Nie angażuj się za bardzo. Bo kiedyś to „za bardzo” może cię zranić za bardzo.
Najtrudniejszym jest zrozumieć, że twoje własne myśli, twój własny umysł jest twoim najgorszym wrogiem. Ale gdy już to zrozumiesz, stajesz się wolnym. Na tym polega prawdziwa mądrość.
Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć wiedz, że musi do ciebie wrócić. Może w innej osobie, innym miejscu, czasie, ale wróci.
Nie przeraża mnie odległość między nami. Przeraża mnie twoja bliskość z kimś, kto nie jest mną.
Daj jej to, czego chce, a może wkrótce przestanie tego pragnąć. Rozumiesz?
Życie nie jest problemem do rozwiązania, ale rzeczywistością do doświadczenia.
Nie chodzi o to, by się nigdy nie kłócić, bo idealne związki nie istnieją, ale o to, by zawsze potrafić się pogodzić.
Jeśli coś jest bliskie twojemu sercu,
trzymaj się tego. Bądź wierny ludziom,
miejscom, uczuciom. I nigdy nie rezygnuj
z czegoś, o czym nie możesz przestać
myśleć nawet na jeden dzień.
Nadzieja walczy ze złością.
Brakuje mi jej. Miłości. Bycia kochanym. Twarzy, która na ciebie patrzy i uśmiecha się dlatego, że jesteś. Dłoni, która szuka cię przez sen. Kogoś, z kim jestem cały. Kogoś, kogo twarz chciałbym widzieć, zasypiając na zawsze. Kogoś, kto jest moim domem.