Pod tym wszystkim kryło się również przerażenie.
Pod tym wszystkim kryło się również przerażenie.
Odnoszę wrażenie, że długotrwały
związek międzyludzki nie opiera się
na stronie biernej: „być sobie pisanym.”
W grę musi wchodzić czynne i codzienne
„pisanie się sobie” nawzajem. Nawet
wtedy gdy boli ręka. Szczególnie wtedy.
Nie ma nic równie trudnego do zdobycia i równie łatwego do stracenia jak zaufanie.
W tęsknieniu za kimś nie chodzi o czas, który minął od kiedy ostatnim razem się widzieliście, czy rozmawialiście. Chodzi o te momenty kiedy robiąc coś zdajesz sobie sprawę, jak bardzo chciałabyś, by ta osoba była teraz przy Tobie.
Życzę Ci, abyś przez 365 dni przekonywała się, że prawdziwa miłość naprawdę istnieje. Życzę Ci odwagi w dokonywaniu wyborów, czasem zboczenia z wytyczonej ścieżki na rzecz nieznanej, ale wymarzonej drogi. Życzę Ci wytrwałości w realizacji celów, niepokorności w dążeniu do szczęścia oraz sukcesów. Sukcesów, które często są niewidoczne dla oka i tylko kobieta potrafi je zauważyć. Wstawaj z kolan, nawet gdy nie zauważysz żadnej pomocnej dłoni. Krzycz, gdy wszyscy będą obojętni. Walcz o siebie. Ten czas się nie powtórzy.
Pozwól odejść ze swojego życia tym, którzy nie doceniają ile dla nich robisz.
Zrozumienie sprawia, że zyskujemy pozytywne spojrzenie na różnorodność, a tolerancja uczy nas, że wszyscy jesteśmy równi pomimo naszych indywidualnych różnic.
Wiele razy chciałem Ci się wytłumaczyć, ale jakoś nie umiałem. Pisałem listy i darłem je. No, ale to oczywiste, że człowiek nie umie wytłumaczyć innym tego, czego sam dokładnie nie rozumie.
Moje serce umarło,
kiedy Twoje przestało
dla mnie bić.
Wiele spraw jest oczywistych. Jeśli się im na to pozwala.
Życie to nieustanna walka, a nie luksusowy hotel. Nie jest ważne, jak długo żyjesz, ale jak żyjesz. Dlatego ważniejsze jest, aby żyć właściwie, niż długo. A żyć właściwie, to przede wszystkim pracować nad sobą.