Nie lubię mówić o swoich problemach. Zazwyczaj i tak nikt ...
Nie lubię mówić o swoich problemach. Zazwyczaj i tak nikt ich za mnie nie załatwi. To po co? Żeby usłyszeć: „Nie martw się, jakoś to będzie”? To sama to sobie mogę powiedzieć.
Jeśli kochasz jakiegoś mężczyznę, to wtedy boisz się, że nie jesteś dość dobra dla Niego i że nie starczy Ci życia, by się nim nacieszyć. Ale to czujesz tylko wtedy, kiedy naprawdę kochasz.
Znasz to uczucie?
Kiedy jesteś w stanie rzucić dla kogoś naprawdę wszystko,
a i tak nikt tego nie doceni?
Zgubić się to żaden wstyd.
Wstydem jest nie szukać
właściwej drogi.
W związku trzeba iść na kompromisy
ale w miłości nigdy. Albo jesteśmy
dla siebie najważniejsi albo nie ma nas.
Albo robimy to na sto procent, albo wcale.
I nawet jeśli długo czekasz, pamiętaj,
na najlepsze zawsze trzeba poczekać.
Byle co może wziąć każdy. A Ty musisz
wierzyć, że zasługujesz na więcej.
Ludzie zazwyczaj zmieniają się
z dwóch powodów: albo życie
dużo ich nauczyło, albo zbyt
wiele razy zostali zranieni.
Życie to ciągła nauka. Czasem wydaje się, że już wszystko wiemy, ale zawsze jest coś nowego do odkrycia. W każdym doświadczeniu kryje się nowa lekcja.
Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy, że masz osobę, która jest dla Ciebie wszystkim.
Nie lubię, kiedy ktoś lekceważy moje uczucia. Ja się otwieram, rozbieram, flaki wypruwam, a ktoś mówi: "Przesadzasz". To nie fair.
Trzeba jedynie uwierzyć, że tam gdzie jest jakiś koniec, będzie i początek.
Ten, kto mówi kłamstwo, nie uświadamia sobie, jak wielkiego zadania się podejmuje, bo będzie musiał wymyślić jeszcze dwadzieścia innych kłamstw, żeby podtrzymać to jedno.