
- Kontrowersyjna petycja trafiła do Sejmu
- Debata nad granicami ingerencji państwa
- Rodzice mają prawo decydować o wychowaniu dzieci
- Petycja odrzucona, ale temat wróci?
- Co dalej z debatą o spowiedzi dzieci?
Kontrowersyjna petycja trafiła do Sejmu
Autorem petycji jest Rafał Betlejewski, artysta i aktywista znany z odważnych akcji społecznych. W swoim wniosku domagał się wprowadzenia zakazu spowiadania osób poniżej 18. roku życia. Argumentował to m.in. troską o psychiczne bezpieczeństwo dzieci.
Żadna obca osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam, bez nadzoru opiekunów i psychologów, nie ma prawa zadawać pytań dotyczących intymnego życia dziecka – napisano w uzasadnieniu petycji.
Według autorów, taka forma praktyki religijnej może wywierać presję psychiczną i naruszać prawa dziecka do wolności sumienia.
Debata nad granicami ingerencji państwa
3 kwietnia 2025 r. sejmowa Komisja do Spraw Petycji rozpatrzyła dokument. Dyskusja, którą wywołała, dotyczyła nie tylko religii, ale także granic, w jakich państwo może ingerować w wychowanie dzieci i kwestie światopoglądowe.
Głos w sprawie zabrała posłanka Koalicji Obywatelskiej Urszula Augustyn. Przedstawiła treść petycji i zaznaczyła, że choć temat jest trudny, warto go potraktować poważnie.
Temat, który proponują autorzy tej petycji, jest tematem ważnym i nie wolno go lekceważyć – powiedziała podczas obrad.
Rodzice mają prawo decydować o wychowaniu dzieci
Augustyn podkreśliła, że prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnym światopoglądem jest fundamentem konstytucyjnej wolności. Zaznaczyła, że wprowadzanie ustawowych zakazów dotyczących uczestnictwa dzieci w sakramentach byłoby zbyt daleko idącą ingerencją.
Jestem pewna, że wkraczanie tutaj z regulacją ustawową jest zbyt daleko idące, bo nie jest to ani proste, ani łatwe, ani możliwe.
Jednocześnie zaapelowała do środowisk kościelnych o refleksję nad tym, czy forma i sposób spowiedzi dla dzieci są dostosowane do ich wieku i wrażliwości.
Petycja odrzucona, ale temat wróci?
Komisja jednogłośnie odrzuciła petycję, uznając ją za niezasadną z punktu widzenia legislacyjnego. Nie oznacza to jednak końca sprawy.
To nie zamyka tematu. Powinno to być początkiem szerszej debaty – wśród rodziców, nauczycieli, psychologów, ale też duchownych różnych wyznań – dodała Augustyn.
Co dalej z debatą o spowiedzi dzieci?
Choć zakaz nie został wprowadzony, petycja poruszyła trudny, ale ważny temat. To kolejny sygnał, że społeczeństwo coraz częściej zadaje pytania o granice autonomii religii, prawa dziecka i rolę państwa w ich ochronie.
Wiele wskazuje na to, że w przyszłości temat wróci – być może nie jako projekt ustawy, lecz jako element publicznej debaty nad wychowaniem, duchowością i bezpieczeństwem najmłodszych.
Źródło zdjęcia: Canva






