Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Jak wyjaśnia prof. Anna Krakowiak z Oddziału Toksykologicznego Centralnego Szpitala Klinicznego w Łodzi, osoby trafiające do szpitali można podzielić na dwie grupy. Jedni szukają mocnych, psychodelicznych doznań, inni wierzą w „naturalne właściwości lecznicze” muchomora czerwonego.
Niektóre internetowe fora i profile promują te grzyby jako remedium na lęk, depresję czy bóle nerwowe. To zjawisko przypomina wcześniejsze mody na „naturalne dopalacze” – z tą różnicą, że tutaj w grę wchodzi jeden z najbardziej toksycznych grzybów Europy.

Muchomor czerwony (Amanita muscaria) zawiera silnie działające substancje psychoaktywne i trujące: kwas ibotenowy, muscymol, muskazon i muskardynę. Już niewielka dawka może wywołać halucynacje, zaburzenia świadomości, a nawet śpiączkę.
Objawy zatrucia pojawiają się kilka godzin po spożyciu – to m.in. drgawki, zaburzenia równowagi, utrata orientacji, dezorientacja, problemy ze wzrokiem i słuchem. W skrajnych przypadkach dochodzi do uszkodzenia wątroby, nerek i ośrodkowego układu nerwowego, a nawet zgonu.
Najcięższe przypadki to uszkodzenia wielonarządowe prowadzące do śmierci – ostrzega prof. Krakowiak.
Choć internet roi się od ofert sprzedaży suszonych kapeluszy muchomora czerwonego, obrót tym grzybem w Polsce jest nielegalny. Grożą za to kary finansowe nawet do miliona złotych, a w przypadku zatrucia – odpowiedzialność karna dla sprzedającego.
Specjaliści podkreślają, że nie istnieje żadna bezpieczna dawka tego grzyba, a toksyczne związki mogą uzależniać nawet w małych ilościach. Mimo to nie brakuje osób, które próbują go na własną rękę, kierując się filmikami z mediów społecznościowych.
ZOBACZ TAKŻE: Flaga na Święto Niepodległości? Ten błąd może cię kosztować nawet 5 tys. złotych!
W rozmowie z Onetem grzyboznawczyni Justyna Kołka, współautorka popularnego „Grzybownika”, przestrzega przed lekkomyślnością.
Muchomory czerwone mogą stać się nowymi dopalaczami. To bardzo niebezpieczne, a wielu sprzedawców kieruje się wyłącznie zyskiem. Niektórzy wierzą, że spożycie suszonych grzybów chroni przed nowotworem, co jest kompletnym nonsensem – podkreśla.
Według niej, w muchomorach znajduje się kilka związków chemicznych, które wchodzą w nieprzewidywalne reakcje w ludzkim organizmie.
Każdy, kto po nie sięga, gra w rosyjską ruletkę – dodaje ekspertka.
Moda na spożywanie muchomorów czerwonych to niepokojący dowód na to, jak szybko niebezpieczne teorie potrafią rozprzestrzeniać się w sieci. Choć grzyby te od wieków budziły zainteresowanie kultur szamańskich, ich toksyczność jest faktem, a każdy eksperyment na własnym organizmie może skończyć się wizytą w szpitalu – lub gorzej.
Eksperci apelują: nie wierz w internetowe mity o „cudownych właściwościach muchomorów”. To nie lek, a trucizna, która już zatruła dziesiątki osób w Polsce.
źródło zdjęcia: Canva