Zima to czas szczególnej ostrożności dla pieszych. Oblodzone chodniki i nieodśnieżone przejścia stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia – a czasem i życia. Ale kto ponosi winę, jeśli dojdzie do upadku na śliskiej nawierzchni? Czy można otrzymać odszkodowanie, i jeśli tak – jak je wywalczyć?
- Nie tylko gmina – kto odpowiada za chodnik zimą?
- Skala problemu – setki wypadków rocznie
- Obowiązki właścicieli i zarządców – co prawo nakazuje zimą?
- Jak dochodzić odszkodowania po upadku na śliskim chodniku?
- Zarządcy też mogą się bronić – jak chronić się przed roszczeniami?
- Jak unikać upadków zimą – proste rady dla pieszych
Nie tylko gmina – kto odpowiada za chodnik zimą?
Wbrew pozorom, odpowiedzialność za stan chodnika nie zawsze spoczywa na samorządzie. Zależnie od miejsca, mogą to być:
- spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty,
- zarządcy nieruchomości (np. galerie handlowe, biura),
- pracodawcy – w przypadku terenów przy zakładach pracy,
- właściciele prywatnych posesji.
Choć pieszy zwykle nie zauważa, kto zarządza konkretnym fragmentem chodnika, w razie wypadku ma to kluczowe znaczenie. Właściwe wskazanie podmiotu odpowiedzialnego umożliwia skuteczne dochodzenie roszczeń.
Skala problemu – setki wypadków rocznie
Z danych Policji wynika, że każdego roku dochodzi do setek incydentów na śliskich chodnikach, nierzadko zakończonych poważnymi urazami. Zimą przybywa pacjentów na SOR-ach – najczęściej z:
- złamaniami nadgarstków i kończyn,
- skręceniami stawów,
- urazami kręgosłupa, głowy, a nawet wstrząśnieniami mózgu.
Pomimo rosnącej świadomości, liczba wypadków utrzymuje się na stałym poziomie, co wskazuje na niedostateczną skuteczność obecnych działań.
Obowiązki właścicieli i zarządców – co prawo nakazuje zimą?
Przepisy jasno określają, kto i kiedy ma obowiązek:
- odśnieżać i posypywać nawierzchnię,
- usuwać lód i błoto pośniegowe.
Zaniedbania mogą skutkować:
- mandatem do 1500 zł (na mocy Kodeksu wykroczeń),
- karami administracyjnymi (zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach),
- sankcjami BHP – nałożonymi na pracodawcę (nawet do 30 000 zł).
Jednak to nie wszystko – w razie wypadku można żądać odszkodowania cywilnego, a jego wysokość zależy od skali urazu i konsekwencji zdrowotnych. W niektórych przypadkach sądy przyznają nawet setki tysięcy złotych.
Jak dochodzić odszkodowania po upadku na śliskim chodniku?
Po wypadku ważne jest szybkie działanie:
- Zrób zdjęcia miejsca zdarzenia – śliska nawierzchnia, brak piasku lub soli, ślady upadku.
- Zbierz dane świadków – mogą potwierdzić, że chodnik był niebezpieczny.
- Zgłoś się do lekarza – dokumentacja medyczna będzie kluczowa w procesie.
- Ustal, kto odpowiada za chodnik – zarządca, właściciel, gmina?
- Złóż zgłoszenie szkody – najlepiej pisemnie, z dokładnym opisem.
Jeśli sprawa nie zakończy się ugodowo lub odszkodowanie będzie zaniżone, można skierować ją do sądu. Pomoc prawnika znacznie zwiększa szanse na sukces, zwłaszcza w poważnych przypadkach.
Zarządcy też mogą się bronić – jak chronić się przed roszczeniami?
Zimowe utrzymanie nieruchomości wymaga nie tylko działania, ale też dokumentowania:
- rejestry odśnieżania i posypywania,
- zdjęcia „przed i po” interwencji,
- raporty z kontroli nawierzchni.
Coraz więcej zarządców inwestuje w nowoczesne technologie: aplikacje do zgłoszeń, systemy pogodowe i alerty, a nawet ekologiczne środki odladzające, które nie niszczą nawierzchni i są bezpieczniejsze dla środowiska.
Jak unikać upadków zimą – proste rady dla pieszych
Chociaż obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa spoczywa na zarządcach, warto samemu zadbać o ostrożność. Jak się poruszać po śliskim chodniku?
- Chodź małymi krokami, z lekko ugiętymi kolanami.
- Unikaj skrótów, nieutwardzonych i nieodśnieżonych tras.
- Noś buty z antypoślizgową podeszwą – a najlepiej dodatkowe nakładki antypoślizgowe.
- W razie upadku – nie sztywniej, amortyzuj kolanami, chroń głowę.
Te drobne nawyki mogą uratować przed poważnym urazem.
Źródło zdjęć: Canva