Rodzice znaleźli ostrze w cukierku z Halloween. Policja wie już, w jakich domach była dziewczynka

Rodzice znaleźli ostrze w cukierku z Halloween. Policja wie już, w jakich domach była dziewczynka

Rodzice dziewczynki z powiatu ząbkowickiego odkryli ostrze w cukierku, który dziecko przyniosło z halloweenowej zabawy. To najprawdopodobniej element temperówki. Policja wie już, z kim dziewczynka chodziła po domach. Teraz szuka osoby, która wręczyła niebezpieczną słodycz.

Ostrze w cukierku odkryli rodzice po powrocie dziecka do domu

Do zdarzenia doszło w powiecie ząbkowickim na Dolnym Śląsku. Dzieci chodziły po okolicznych domach i zbierały słodycze. Zwykła halloweenowa zabawa. Dopiero po powrocie rodzice jednej z dziewczynek przyjrzeli się temu, co przyniosła.

W jednym z cukierków tkwił metalowy element o ostrych krawędziach. Wstępne ustalenia wskazują, że mogło to być ostrze pochodzące z temperówki. Rodzice nie czekali. Niezwłocznie zgłosili sprawę policji.

Zajęli się nią funkcjonariusze z Ząbkowic Śląskich, którzy ustalają teraz, w którym miejscu dziecko dostało groźny łakoć. Pierwsze ustalenia już są.

Ustaliliśmy, z którymi dziećmi dziewczynka zbierała cukierki i w jakich domach cukierki były wręczane dzieciom. Prowadzimy teraz intensywne czynności, aby zidentyfikować osobę, która dopuściła się tak skrajnie nieodpowiedzialnego i niebezpiecznego zachowania

– powiedział RMF FM komisarz Przemysław Ratajczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

W rozmowie z TVN24 policjant potwierdził, że znaleziony przedmiot to najprawdopodobniej ostrze temperówki i zapowiedział wyjaśnienie sprawy.

Internauci alarmują o słodyczach z Kołobrzegu i Mysłowic

Powiat ząbkowicki nie jest jedynym miejscem, o którym mówi się po tegorocznym Halloween. 31 października i 1 listopada w mediach społecznościowych pojawiły się wpisy o podobnych incydentach. Internauci ostrzegali między innymi przed słodyczami w Kołobrzegu i Mysłowicach.

Policjanci z tych miejscowości nie dostali jednak oficjalnych zawiadomień, więc służby nie potwierdziły internetowych doniesień.

W Rzesznikowie rodzic pokazał w sieci zdjęcie cukierka, w którym miał znajdować się fragment agrafki, a lokalnemu portalowi z Kołobrzegu zapewnił, że nie przerabiał fotografii. Policji nie zawiadomił, bo nie wiadomo, kto i gdzie wrzucił słodycz.

Podobny sygnał przyszedł z Gryfic. Tamtejszy portal informacyjny opublikował zdjęcie od rodzica dziecka, które zbierało słodycze na osiedlu XXX-lecia, a widać na nim metalowy przedmiot przypominający fragment ostrza. Redakcja poprosiła, by zachować taki cukierek razem z opakowaniem i powiadomić policję.

Za ostrze w słodyczach może grozić nawet więzienie

Policja przypomina, że celowe umieszczenie ostrego elementu w jedzeniu może poważnie zagrozić zdrowiu, a nawet życiu człowieka. Sprawa jest poważna. W zależności od okoliczności takie zachowanie może zostać uznane za narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Artykuł 160 Kodeksu karnego przewiduje za to karę do trzech lat pozbawienia wolności. W październiku 2025 roku policja ostrzegała też, że halloweenowe psikusy mogą skończyć się w sądzie.

Rodzice i opiekunowie powinni teraz dokładnie sprawdzić wszystkie słodycze przyniesione przez dzieci. Szczególną uwagę trzeba zwrócić na uszkodzone lub naruszone opakowania, nietypowy wygląd cukierków oraz wszelkie obce przedmioty w środku.

Przypomnijmy, że to nie pierwsza taka historia. W 2024 roku ostrze temperówki znalazła w cukierku córka mieszkanki Godziszewa, a burmistrz Skarszew Jacek Pauli zaoferował wtedy 10 tysięcy złotych za informacje pomocne policji. Rok później matka z Czerniejewa w Wielkopolsce pokazała w sieci cukierek z takim samym ostrzem.

Bywało też inaczej. W 2025 roku w Łodzi dzieci znalazły igły w słodyczach zebranych na Bałutach. Rzecznik zgierskiej policji wyjaśnił, że wbiła je dla żartu jedna z dziewczynek zbierających cukierki z koleżankami. Chodziło o grupę dzieci w wieku około 11-12 lat, a osoby rozdające słodycze nie złamały prawa.

Według informacji z 1 listopada sprawca z powiatu ząbkowickiego nie został jeszcze zidentyfikowany. Policja wciąż go szuka.

Źródło zdjęcia: Canva