
Erling Haaland pożegnał się z długimi blond włosami i pokazał się w bardzo krótkim cięciu. Zdjęcia z fryzjerskiego fotela obiegły sieć w kilka godzin, a kibice od razu podzielili się na dwa obozy. Fenomen Erlinga Haalanda sięga jednak znacznie dalej niż fryzura. Tłumaczy go ekspertka od wizerunku.
Erling Haaland ściął kultową czuprynę wikinga
Norweski napastnik Manchesteru City przez lata nosił długie blond pasma. Podczas meczów wiązał je w kucyk. To one zbudowały mu łatkę boiskowego wikinga i napędziły setki memów. Obraz pędzącego na bramkę rywala Norwega z powiewającymi włosami zdążył obrosnąć legendą.
23 sierpnia napastnik pokazał w mediach społecznościowych kadry prosto z fryzjerskiego fotela. Maszynka poszła w ruch. Po bujnej czuprynie nie zostało kompletnie nic, a piłkarz postawił na bardzo krótkie, wygolone uczesanie.
Reakcje poszły w dwie strony. Jedni chwalili odświeżony wygląd, drudzy żałowali pasm, które przez ostatnie lata były znakiem rozpoznawczym zawodnika. „Wow, fajne włosy”, „Właściwie to wyszło całkiem dobrze” – oceniali w komentarzach ci pierwsi. „Nie ma mowy” – reagowali rozczarowani. Komentarze posypały się błyskawicznie.
Fenomen Erlinga Haalanda nie kończy się na boisku
O przyczyny tej popularności Plotek zapytał Żanetę Kurczyńską. Ekspertka od wizerunku znana jest w sieci jako Okiem PR-owca. Jej zdaniem gole są tylko fundamentem, a resztę robi konsekwencja.
Oczywiście spektakularne wyniki są fundamentem jego marki, ale o długofalowej sympatii kibiców decyduje przede wszystkim spójność wizerunku. Haaland jest postrzegany jako osoba autentyczna – nie sprawia wrażenia kogoś, kto na siłę buduje medialny rozgłos czy prowokuje kontrowersje, aby pozostać w centrum uwagi
– mówiła ekspertka w rozmowie z Plotkiem.
Haaland nie robi z rodziny narzędzia promocji
Kurczyńska zwróciła uwagę również na to, jak piłkarz chroni życie prywatne. Otwarcie mówi, że jest w związku i że ma dziecko, ale rodziny w mediach nie eksponuje.
Nie ukrywa faktu, że ma partnerkę i dziecko, ale jednocześnie nie zamienia swojej rodziny w element strategii marketingowej. Dziś, gdy wiele znanych osób dzieli się niemal każdym aspektem swojego życia, taka powściągliwość bywa odbierana jako oznaka dojrzałości i po prostu budzi zaufanie
– wyjaśniła ekspertka.
Przypomnijmy, że Haaland był jedną z największych gwiazd zakończonego mundialu. Z reprezentacją Norwegii dotarł do ćwierćfinału, w którym Norwegowie ulegli późniejszym brązowym medalistom turnieju, Anglikom. Mistrzostwa zakończył z dorobkiem siedmiu bramek. Jak podaje Plejada, jego profil na Instagramie obserwuje 76,6 mln osób.
Teraz zaczyna się dla niego nowy sezon. Manchester City gra pierwszą kolejkę Premier League z Bournemouth na Etihad Stadium 23 sierpnia. Kibice mają o czym mówić.
Źródło zdjęć: Instagram erling






