
Policja odkryła ciała w domu zamachowca, który w sobotę 7 listopada otworzył ogień na Rynku Głównym w Krakowie. W Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono zwłoki dwóch kobiet i mężczyzny. Donald Tusk ogłosił to wieczorem, jeszcze podczas konferencji w Krakowie. Jego słowa zmroziły wszystkich.
Ciała w domu zamachowca potwierdził premier podczas konferencji
Wieczorem w Krakowie odbywała się odprawa służb i przedstawicieli rządu. Uczestniczyli w niej szef MSWiA Marcin Kierwiński, Komendant Główny Policji, prezydent Krakowa i wojewoda, a w pewnej chwili premier przekazał niepokojącą wiadomość.
Przed chwilą komendant i minister przekazali informację, że prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie
– powiedział Donald Tusk.
Zapowiedział, że śledczy szybko to sprawdzą, i rzeczywiście potwierdzenie od funkcjonariuszy działających w województwie świętokrzyskim przyszło jeszcze w trakcie konferencji.
Mamy potwierdzenie. Dwie kobiety i mężczyzna martwi w domu sprawcy. Tragedia wyjątkowa. Wiele na to wskazuje, że to członkowie najbliższej rodziny
– oświadczył premier.
Okoliczności śmierci tych osób ani ich tożsamość nie zostały na razie podane.
Kontrterroryści w Ostrowcu Świętokrzyskim i gminie Waśniów
Odkrycie potwierdziła świętokrzyska policja, która opublikowała krótki komunikat w mediach społecznościowych.
W Ostrowcu Świętokrzyskim, w miejscu zamieszkania mężczyzny zatrzymanego w Krakowie, odnaleziono ciała trzech osób – dwóch kobiet i mężczyzny. Na miejscu trwają czynności
– przekazali mundurowi.
Jak podaje TVP3 Kielce, do akcji potrzebni byli funkcjonariusze oddziałów kontrterrorystycznych. Służby weszły do budynku wielorodzinnego w Ostrowcu, w którym sprawca był zameldowany. Działały także w gminie Waśniów, gdzie mieszkał w przeszłości.
Według Radia Ostrowiec mieszkańców klatki, w której mieszkał 24-latek, ewakuowano na zewnątrz. Policjanci i kontrterroryści zabezpieczyli cały teren wokół bloku, a sąsiedzi musieli czekać na dworze.
Co wiadomo o zamachowcu z Ostrowca Świętokrzyskiego
Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że zatrzymany to 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego. Miał legalne pozwolenie na broń do celów sportowych i dwie jednostki broni zarejestrowane na siebie. Należy do Klubu Sportowego „Świt” w Starachowicach, który prowadzi strzelnicę.
Do tego samego klubu należy jego 53-letni ojciec, który ma zarejestrowanych jedenaście sztuk broni sportowej. Samochód, którym jechał zamachowiec, należał właśnie do ojca.
W bagażniku auta zabezpieczono obszerny arsenał, w tym kolejne sztuki broni, setki sztuk amunicji i bagnety. Biegli sprawdzają teraz, z jakiej broni strzelano, czy była ona legalna i czy ktoś ją przerabiał.
Marcin Kierwiński mówił na konferencji, że według dotychczasowych ustaleń napastnik działał sam. Dodał, że mężczyzna miał bardzo radykalne poglądy i był zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi. Śledczy badają, czy ktoś go inspirował oraz czy z kimś współpracował. Odpowiedzi jeszcze nie ma.
Przypomnijmy, że do ataku doszło w sobotę 7 listopada około 15. Zamaskowany 24-latek wjechał samochodem na płytę Rynku Głównego i zaczął strzelać do przypadkowych ludzi. Zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, wśród nich policjanci.
Napastnik został postrzelony podczas interwencji i zatrzymany, a potem pod eskortą trafił na salę operacyjną. Wcześniej opisywaliśmy pierwsze ustalenia na temat sprawcy strzelaniny.
W Krakowie ogłoszono żałobę. Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął procedurę ogłoszenia żałoby narodowej na 8 i 9 listopada. Kraj pogrążył się w smutku.






