Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Wojtek Łozowski, znany szerzej jako „Łozo”, zdobył popularność jako wokalista zespołu Afromental, a on sam stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów młodego pokolenia. Oprócz kariery muzycznej, Łozo dał się poznać jako juror w popularnym programie telewizyjnym „Must Be the Music”, a w ubiegłym roku widzowie bliżej poznać go mogli także w programie „Azja Express”, gdzie w parze Bartoszem Kochankiem odpadli z reality-show w 7 odcinku.
Niedawno Łozo pojawił się jako gość w podcaście Żurnalisty, gdzie w szczerej rozmowie poruszył wiele osobistych tematów. Artysta otwarcie mówił o swojej rodzinie, dzieląc się przemyśleniami na temat śmierci swojego ojca, które miały na niego duży wpływ. Łozo nie unikał trudnych tematów, opowiadając również o swoich problemach zdrowotnych, z którymi musiał się zmierzyć.
W rozmowie pojawił się także wątek jego nieudanych relacji, w których artysta zaskakująco szczerze przyznał, że nie wszystko zawsze układało się po jego myśli.
Związek Wojtka Łozowskiego z Mariną Łuczenko był jednym z najgorętszych tematów w polskim show-biznesie swojego czasu. Ich relacja, choć młodzieńcza, była na ustach wszystkich, a ich kariery w tamtym okresie zaczynały nabierać rozpędu. Łozo wrócił do wspomnień o tamtych latach podczas rozmowy w podcaście Żurnalisty.
W trakcie wywiadu Żurnalista zapytał Łoza, czy rozstanie z Mariną było dla niego najtrudniejsze. Wojtek nie unikał odpowiedzi. Jak podkreślił, że mimo licznych relacji, jakie miał, zawsze starał się utrzymywać dobre kontakty ze swoimi byłymi partnerkami. Przyznał jednak, że z czasem jego związki stawały się coraz bardziej dojrzałe i pełne zaangażowania, co sprawiało, że rozstania były trudniejsze.
Czy to było moje najtrudniejsze rozstanie…? Które rozstanie jest proste? Ja prawie z każdą dziewczyną, z którą spędzałem bliżej czas, mam super relacje. Myślę, że miałem trudniejsze rozstania, bo były bardziej dojrzalsze, bo te związki były już bardziej dojrzałe, więcej się angażowaliśmy – przyznał.
Łozo wspomniał również o okresie swojego życia, kiedy poznał Marinę. Było to zaraz po zakończeniu związku z Ewą, dziewczyną z czasów liceum.
Po rozstaniu z Ewą z licealnych lat, miałem rock and rollowy czas, trochę się pobawić, po korzystać z bycia singlem, ale wiedziałem, że jak spotkam taką jedną, to jak odpalę swoje wszystkie rakiety romantyczne.. no i to była Mara… pamiętam, jak ją zobaczyłem. To był związek dzieciaków, ja miałem 24, a Mara 20. To była piękna przygoda, ja wspominam ten okres bardzo dobrze, te kariery dopiero nasze rosły… Mara ostatnio urodziła drugie dziecko, więc gratulację – powiedział Łozo
Co ciekawe, Łozo opowiedział również o swoim spotkaniu z Mariną i jej obecnym mężem Wojtkiem Szczęsnym w Londynie.
To było naszym mega dojrzałym momentem, jak ja byłem w Londynie i wcześniej mieliśmy kontakt przy okazji Euro – Wojtek mi jakieś bilety załatwił… udało mi się przez Marę załatwić na Euro we Francji. No właśnie byłem w Londynie i zaprosili mnie na chawirę do siebie i spędziliśmy jeden cały wieczór razem
Opowiadał o wspólnie spędzonym wieczorze. Łozo z humorem przywołał zabawną sytuację z tamtego spotkania.
Mieliśmy taką śmieszną sytuację, jak graliśmy razem – Wojtek miał taką sale kinową do grania na „plejaku” (…) zaczęliśmy grać z fifkę i Mara gdzieś tam została… potem wpadła i mówi „Ej halo, jeden Wojtek, drugi Wojtek, jeden stary, jeden nowy – mówił z uśmiech u Żurnalisty Łozo
Łozo serdecznie pozdrowił Marinę i Wojtka, gratulując im narodzin drugiego dziecka i życząc wszystkiego najlepszego na przyszłość.
No więc pozdrawiam serdecznie Marę i Wojtka, życzę wszystkiego najlepszego z drugą dzidzią – dodał
https://www.instagram.com/p/C-7ABedC5N4/

Zobacz także: “Nasz nowy kolega” – ze sceny w Sopocie ogłoszono nowego prowadzącego Dzień dobry TVN!
źródło: Żurnalista, Instagram