Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
We wrześniu wystartowała nowa odsłona popularnego programu „Ninja vs Ninja”, który od lat przyciąga przed ekrany widzów spragnionych adrenaliny i emocji. Show opiera się na widowiskowej rywalizacji, gdzie zawodnicy pokonują ekstremalnie trudne tory przeszkód, wymagające nie tylko siły i kondycji, ale też refleksu, koordynacji i stalowych nerwów.
Nowa edycja miała być kolejną okazją do zaprezentowania imponujących umiejętności uczestników. Niestety, już na początku sezonu doszło do poważnego wypadku, który wstrząsnął całą produkcją i wywołał wiele pytań o bezpieczeństwo uczestników.
Podczas jednego z lipcowych dni zdjęciowych, doszło do zdarzenia, które całkowicie zmieniło przebieg nagrań. Albert Lorenz, trener personalny i jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy programu, podczas wykonywania zadania na torze przeszkód upadł w sposób, który doprowadził do złamania kręgosłupa w odcinku lędźwiowym.
Nagrania natychmiast przerwano, a na miejscu interweniowały służby medyczne. Uczestnik został przetransportowany do szpitala, gdzie przeszedł operację. Wypadek ten nie tylko zakończył jego przygodę z programem, ale również zamknął drzwi do dalszej kariery sportowej.
Dziś Lorenz przebywa już w domu, gdzie dochodzi do siebie pod opieką lekarzy. Jego codzienność podporządkowana jest teraz rekonwalescencji. W rozmowie z „Faktem” opowiedział, jak wygląda jego obecna sytuacja zdrowotna:
Aktualnie nie mogę się swobodnie przemieszczać. Zalecenia lekarskie są takie, żeby 23 godziny na dobę spędzać w pozycji leżącej. Nikt nie wie, jak to się zrośnie, czy to się w ogóle zrasta, czy nie. Tego nikt nie wie na razie. Dlatego to przesłuchanie odbyło się w formie leżącej u mnie w domu. Przyjechała do mnie pani policjant i złożyłem zeznania.
Choć Lorenz początkowo nie zgłosił wypadku samodzielnie, sprawą zainteresował się jeden z uczestników wcześniejszych edycji programu, Robert Bandosz, zwycięzca jednej z poprzednich serii. Jak relacjonuje Albert:
W momencie, w którym wylądowałem w szpitalu, z wiadomych przyczyn zajmowałem się wyłącznie walką z bólem, bo głównie na tym się to opierało. Wówczas jeden z zawodników z poprzedniej edycji, pan Robert Bandosz, który wygrał jedną z wcześniejszych edycji, zgłosił ten wypadek. Głównie chodziło o to, że w kolejnej edycji mieli startować jacyś jego zawodnicy. On powiedział mi, że się po prostu tym faktem zmartwił i postanowił zgłosić ten wypadek.
To właśnie dzięki jego działaniom sprawą zajęły się odpowiednie służby.
Zobacz także: Uczestnik “Ninja vs Ninja” złamał kręgosłup! Produkcja programu wydała oświadczenie!
Po zgłoszeniu incydentu, na miejsce udała się policja, która przeprowadziła czynności procesowe. Jak relacjonuje sam poszkodowany, funkcjonariusze odwiedzili również jego dom, aby go przesłuchać, w związku z jego stanem zdrowia, odbyło się to w łóżku.
Ale to nie koniec. Śledczy udali się również na plan programu, by zabezpieczyć potencjalne dowody. Albert Lorenz przyznaje, że sprawa może mieć znacznie poważniejszy wymiar, niż się początkowo wydawało:
Policja pojechała na plan. Z tego co mi wiadomo, tam zabezpieczyła monitoring, wszelkie dowody i tego typu rzeczy. A gdy zaczęli wstępnie badać tę sprawę, to musieli się chyba dopatrzeć jakichś nieprawidłowości, skoro, sprawę przejęła prokuratura i wszczęła śledztwo.
źródło zdjęć: @albert_brudny_lorenz