Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Tomasz Jakubiak zmarł 30 kwietnia 2025 roku, kończąc swoją nierówną walkę z chorobą nowotworową. Jego śmierć pozostawiła głęboką ranę w sercu bliskich, ale także w pamięci tysięcy Polaków, którzy cenili go nie tylko jako kucharza, ale też jako człowieka pełnego pasji i ciepła.
Po 7 miesiącach od śmierci kucharza, jego żona Anastazja przyznała w wywiadzie dla Vivy!, że ostatnie miesiące życia Tomasza Jakubiaka były niezwykle ciężkie – nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Zdradziła, że kiedy zobaczył ostatnie wyniki badań, jego zachowanie diametralnie się zmieniło. Stracił swój charakterystyczny optymizm.
W marcu, po ostatnich wynikach badań, w Tomku coś się zmieniło. Jakby coś w nim pękło. Wszystko odbierał pesymistycznie, a przecież to było nie w jego stylu. On był wiecznym optymistą. A potem… potem powiedział, że koniecznie musi wyjechać z domu. Może już wtedy czuł, że nadciąga koniec? – wspominała Anastazja Jakubiak.
W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia, Tomasz podjął decyzję o wyjeździe do Grecji, gdzie trafił pod opiekę tamtejszych lekarzy. Przeprowadzono tam zabieg, który pozwolił mu na krótko odzyskać sprawność i odrobinę normalności.
Jak miał siłę, cieszyłam się, że może wziąć mniej środków przeciwbólowych, że przespał noc. Karmiłam się tymi chwilami, gdy było lepiej – mówiła wdowa.
Anastazja Jakubiak przez cały czas była przy mężu, wspierając go i starając się być jego siłą w tym trudnym okresie. Niestety, mimo jej ogromnego zaangażowania i walki, Tomasz był coraz bardziej wyczerpany.
Czułam jednak, że jest już po prostu zmęczony. I rozumiem to, bo gdybym ja znalazła się na jego miejscu, nie wytrzymałabym jednej trzeciej tego cierpienia, które spadło na niego – wyznała.
Z czasem choroba zmieniła Tomasza nie tylko fizycznie, ale i wewnętrznie. Jego żona zauważyła, że stał się bardziej wyciszony, pogodzony z losem, i – jak przyznała – przebaczył wszystko wszystkim.
Tomek w tym czasie bardzo się zmienił. Nie mówię o wyglądzie, ale o podejściu do życia. Nabrał pokory i dystansu i wszystkim wszystko wybaczył. Starałam się go rozśmieszać, opowiadałam jakieś głupoty, ale ta nieudawana prawdziwa radość gasła powoli – mówiła ze smutkiem Anastazja Jakubiak.
Źródło zdjęcia: KAPiF