Czasami związek czy nawet małżeństwo z upływem czasu traci – na wartości, na sile przywiązania i na wzajemnej miłości do siebie. Już nie mamy wrażenia, że druga osoba jest nam niezbędna do egzystencji. Upływ czasu powoduje zmianę zachowania ludzi czy po prostu wypalenie. Gasnące uczucie i brak namiętności. Z czasem niektórzy stają się dla siebie jak… współlokatorzy. Poniżej przedstawiamy 3 smutne oznaki tego, że związek jest już martwy.

Małżonek nie jest już najważniejszy

Kiedy pojawiają się dzieci są one równie ważne, jak partner. Kochamy je ponad życie, to normalne. Jednak kiedy ważniejsza jest już też praca, przyjaciele czy inne obowiązki, a partner schodzi na ostatni plan, jest to sygnał że już nie jest jak dawniej. Wspólnie spędzone romantyczne wieczory zastąpiła rutyna, a razem wychodzicie już głównie po zakupy. Druga osoba jest wciąż towarzyszem, jednak emocje już opadły. Zastąpiła je rutyna i przyzwyczajenie.

Brakuje komunikacji

Komunikacja jest podstawą przetrwania związku i dopóki ze sobą rozmawiamy, staramy się rozwiązywać konflikty (bo one są i będą zawsze) to wszystko jest w normie. Gorzej, jak już nie chcemy wyjaśniać, dopytywać, dochodzić do porozumienia. Maskowanie problemów i pozostawianie ich nierozwiązanych nigdy nie jest dobrym pomysłem, bo przecież one wrócą – i to ze zdwojoną siłą. Takie zamiatanie problemów pod dywan jest wygodne na chwilę, kiedy nie mamy ochoty już nic wyjaśniać, wolimy siedzieć w milczeniu. Jednak prędzej czy później te problemy odezwą się i z pewnością rozmowa nie będzie przyjemniejsza.

Wolimy poświęcać się elektronice

Telefon, telewizor, tablet czy konsola – wszystko to może się stać z czasem ważniejsze. Wolimy pooglądać ulubiony serial czy pograć w grę, bo mamy na to bardziej ochotę niż na rozmowę z partnerem. Z czasem nawet po całym dniu osobno nie pytamy, jak minął dzień. To wszystko ewidentnie mówi o tym, że związek już jest martwy.

Udostępnij:

Sklep